Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z grudzień, 2018

Napady lęku i paniki

Pozorny spokój, równowaga... dobry nastrój i trwanie.  Ale bywa, że coś nadchodzi niespodziewanie, dotyka nas ból, piecze w sercu - w klatce piersiowej, czujemy skurcz serca - ogarnia nas duszność. Mamy przed oczami mroczki. Doświadczamy utraty pamięci, urywania się płynności tego - co myślimy czy mówimy w danej chwili. Nerwowo łapiemy powietrze, panika uniemożliwia nam wtedy całkowicie funkcjonowanie i wzrost, paraliżuje nas i każde dział a nie, nawi ą zywanie relacji.  G wałtownie potrzebujemy pomocy lub obecności kogoś blisko, asekuracji, wsparcia. Można by tak pewnie bez końca, ale nie jest to możliwe.  Nie teraz, nie dziś, mamy wrażenie - że tak już będzie zawsze... Istnieje trudność, przeszkoda. Nierealna być może - ale p otencjalna... Zaskakiwanie człowieka i to co może się dziać przypadkowo staje się trudne, uciążliwe, niemiłe. Przywodzi o paniczny strach, ból istnienia. Wprowadza chaos i niepokój w działanie. Nie jest dobrze, gdy ktoś pojawi się za pleca...