Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z czerwiec, 2014

Poczucie winy...

Rodzi się w nas prawie zawsze - zarówno w sytuacji, gdy nie zrobimy niczego, powstrzymamy się od jakiegokolwiek działania, jak i w sytuacji gdy zrobimy coś, co spowoduje odrzucenie nas, wycofanie się z kontaktu, współpracy czy zerwanie przyjaźni. Znajomość i przyjaźń łatwo dziś utracić, dużo łatwiej, niż dekadę czy dwie dekady temu... Teraz nastały takie czasy, gdy działania nasze są postrzegane jako "inne": niepopularne, ryzykowne - niezgodne z oczekiwaniami społecznymi. Gdy zaskakujemy nonkonformizmem - gdy jesteśmy inni, niż jakaś reguła społeczna tak a nie inaczej - nakazuje nam. Symboliczne i dotkliwe oddalenie od bliskich, znajomych czy grupy odniesienia jest niezwykle dotkliwe społecznie. Przynosi karę w postaci izolacji - trwałej samotności. Pozostajemy nie tyle sami ze sobą, ile przede wszystkim - bez wsparcia, narażeni na odrzucenie czy potępienie...   Wiele osób nie radzi sobie z tym dobrze, żywi do innych urazę i żal.. Odczuwa niepokój, pogardę dla samego s...

Rafa królem kortu...

Nerwy towarzyszą grze, występom sportowym... Publiczność stawia wymagania, przychodzi z oczekiwaniami, stadion czy trybuny przeżywają "złe" i "dobre piłki", ale mecz Rafy, dzisiejszy - półfinałowy był po prostu piękny. Utalentowany i niezwykle pracowity Hiszpan, bez dumy nie zaś chimeryczny, trywialny czy żałosny, przyjazny i uśmiechnięty przeżywa kolejne zwycięstwo. To też zwycięstwo nad sobą - słabością, nad obawą czy dam radę, czy sprostam, czy wrócę... i w jakim stylu. On, radosny, choć ma swoje słabości i przywary, tak promiennie uśmiechnięty... Uradowany sukcesem, ucieszony jego marką i okupioną potem i łzami ciężką półroczną pracą... Można się nie bać, pewnym być, można cieszyć się gdy się zrobiło wiele, gdy wszystko - i jest się w takiej formie, jest się w niebie, dotyka się szczytu, dotyka horyzontu i wszystkiego co ponad... Finał wymarzony, dwóch gigantów. Dwóch mistrzów spokoju, opanowania i perfekcji - to ważne bo kondycja, przygotowanie i wielka p...

Stres... czyli panuję nad nim, czy on nade mną...

Nie tak ważna jest siła nacisku i moc przeżywanych emocji jak oczywiście ich charakter i znak, jednak jeśli o stres chodzi, jego siła i szkodliwość idą w parze... Warto zobaczyć, nie tyle jak silny jest - ale czy on kontroluje nas, czy my jego... Czy ma on taką "siłę i władzę", która nas dogłębnie zmienia i penetruje, niszcząc... czy też my trzymamy go w ryzach. Jeśli ja mam kontrolę nad stresem, to lekko mówiąc - sprawę mam wygraną... - Wtedy potrafimy podnieść się, oraz otrząsnąć. Być samodzielnym czy też stanowczym, być niezależnym, a także - bez poczucia winy i strachu, prosić o pomoc.... Oddalimy - jako "wygrani" od siebie jego następstwa: panikę, popłoch, obawy, fantazje, często nawet proste i śmieszne urojenia, które nasz umysł potrafi wyprodukować... A potrafi... Logika: o tak, spokój i głęboki oddech... Pomoc i wsparcie, dobra rada bliskiej osoby. Odpoczynek i aktywność (oczywiście, też może być "wspólny"). Wiemy, że możemy popłynąć, zatr...

Bowe is free

Sygnał dla żołnierza - pamiętamy o tobie, jesteś ważny... będziemy za ciebie walczyć, do końca. Dzisiejszy dzień uwolnienia, raczej - oswobodzenia... Powrót do domu, do kraju, do ojczyzny, która kocha i pamięta i mówi "dziękuję" za wszystko, czego dokonałeś. Królestwo z tego świata, dobre królestwo to dom. To takie miejsce, które czeka i nie zamyka ramion. Dla siebie, powrót - a dla świata - bycie wolnym. Bez strachu, głodu, panicznego lęku o codzienne bycie, o swoją szansę i... życie. Bez ciągłego stresu... Szansa... Teraz tylko powrót i tylko żyć, tylko że teraz - trochę inaczej... Trochę inaczej... Bowe, we are remembering, every day and every time, and... We wish you were here... We love you, always. To najcudowniejsze, gdyby tylko wiedział. Każdego dnia przez ostatnie 5 lat. Ta wiara a zwłaszcza nadzieja na wolność, po części - go uratowały...   Magia??? Nie - to tylko to, że moc daje miłość, emocje które rodząc się, nie umierają. Więź, tęsknota. Ta tęsknota...