Schematy dają fikcyjne poczucie stałości i bezpieczeństwa, wyprodukowane gdzieś w środku nas - na potrzeby przetrwania, przeżycia ciężkich chwil - sytuacji, spotkań, nawału pracy, fizycznego niżu, innych problematycznych sytuacji. Także na wypadek samotności... Samotni w trudzie prężymy muskuły trochę jak Syzyf przy swoim zajęciu... próbujemy uniknąć zawaleniu się budowli lub dać radę dźwiganemu na karku problemowi. Mało kiedy kończy się to sukcesem. Ciągnięcie i przywiązanie do schematu jest też dziedzictwem minionej epoki - nie wychylam się, nie przepycham z pomysłami, robię swoje... realizuję jakiś z góry narzucony plan. Jest to też świadectwo tego, że traktuję moje zadania i pracę jako coś zewnętrznego, do czego nie mam przekonania. Jako coś narzuconego lub jedynie - źródło utrzymania siebie i bliskich... Po jakimś czasie trwania w zadaniu, w kieracie, ciężar robi się niewygodny, dziwnie obcy aż w pewnym momencie pytamy sami siebie: o co tu w ogóle chodzi, o co walczę, po co ...
Czym jest stres, kiedy działa motywująco a kiedy niszcząco? Kiedy jesteśmy wystawieni na długotrwałe obciążenie? Które zawody są zagrożone stresem najbardziej? Jak wybierać i odpoczywać czyli 5 prostych sposobów 'na' relaks Spokój Dzika konkurencja - sukces i pęd życia? Groźny zawał/wylew Choroba przewlekła, psychiczna i somatyczna a stres Jak odpoczywać z przyjemnością w zgodzie z własną naturą Czy życie stresuje Wybory z adrenaliną a bez stresu Żyć z poczuciem winy czy z radością?