Przejdź do głównej zawartości

Jestem tu nowy... debiut w szkole

Pierwszy dzień, nowe znajomości... pełne szczęścia zmiany w życiu, albo też smutna rzeczywistość. Nowe miejsce i nowi ludzie a z nimi pojawiający się niepokój... Nie tylko emocje dają się we znaki młodym, ale cała somatyka i ciało wysyła dziwne i niespójne sygnały. Poruszenie, zagubienie i zakłopotanie... Czasem samotność i poczucie bycia odrzuconym lub izolowanym. 

Po tych kilku miesiącach - znów jesteśmy inni. 


Rzuceni w jakieś tajemne "nowe".


Kłębiące się zjawiska z określeniem "nowy"... czasy, miejsce, ludzie, wydarzenia, relacje. Nawet jeśli nie bolą - to zaskakują... Brzmią inaczej. Czasem budzą strach lub przerażenie. A jeśli dotychczas mieliśmy wiele trudnych doznań związanych ze zmianą - obawa rośnie w nas prędko. Wżera się w umysł, oplata jak bluszcz. Więzi dłonie i stopy. Uniemożliwia unik, oddech, ucieczkę, raczej dręczy...  


Zmiana jest zawsze obarczona ryzykiem, nie usuniemy takich doświadczeń z życia. Każdy dzień przynosi to tajemnicze "nowe". Obiecuje poprawę, obiecuje samo dobro... Zysk.


Ale szkoła jest naszym specyficznym wspomnieniem. Szkoła dziś - tak jak w przyszłości nowa praca czy nowa miłość. Czasem jest miejscem, jakiego się nie spodziewamy... jakie zaskakuje. Zamyka nas, a nie otwiera...


Konfrontacja... 

Walka. Scena w teatrze życia...

W dodatku zaczyna się nie tyle od nowa, co nowe - trudniejsze przedmioty lub materiał, powtórki poprzedzające egzamin lub maturę... 

A ja tylko chcę zdać egzamin z bycia człowiekiem, chcę być bardziej człowieczy wśród innych, podobnych mnie - wystraszonych. 

W tym doświadczeniu wszyscy możemy sobie spokojnie podać dłoń... 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Tęsknoty i pragnienia

  Niezaspokojone... pierwotne i tkwiące w nas.  Pełne palącego ognia. Bo niemożliwe do usunięcia, są w nas, tkwią, pewnie i dlatego, że to szczególnie ludzka jest rzecz.  Myślę, że w jakiś inny sposób swoje pragnienia nie tyle tłumimy ile pragniemy dać im upust..., a takie podobnego rodzaju dążenie do zaspokojenia tęsknoty, bycia i przynależenia do kogoś, doświadczenia mocnej więzi emocjonalnej - oddania się - wyrażają i odczuwają zwierzęta...  Mam wrażenie, że drzemią one chyba w każdym bardziej skomplikowanym organizmie żywym, zwłaszcza obdarzonym pamięcią czy możliwością życia wspomnieniem, przeszłością... Jak - na przykład - posiadanie dziecka przez parę, która stara się o nie całymi latami, i patrzy na spacerze na radosne baraszkowanie matki czy ojca z dzieckiem na trawie, w parku... Marzenie, a bardziej pragnienie - dziecka, które odchodzi, umiera, oddala się - a ma swoje "małe marzenie" do realizacji i szuka osób jakie pomogą w jego urzeczywistnieniu... Niezwy...

Sprawdzanie się...

Kolejne egzaminy, próbne sprawdziany - dla licealistów - w bieżącym tygodniu próbne matury. Każdy chce się sprawdzić, przygotować, przeżyć coś na "próbę"... Nawet związek pomiędzy ludźmi, relację, spróbować z kimś być. A kto odpowie na pytanie: po ilu próbach jesteśmy gotowi, kiedy już możemy na prawdę... kiedy jest ten "dobry czas" naszej gotowości, pełni sił... Szkoła nie wyznacza tego, tak nam się wydaje ale przecież posługujemy się granicą wieku - dojrzałością, emocjonalną, wieku, barierą 18-stu lat... Każdy człowiek chce się sprawdzić, równocześnie uciekając najchętniej, przed ewentualnymi konsekwencjami tego, gdy przeżyjemy niepowodzenie, nie uda się, coś nam nie wyjdzie...  A potem wskakujemy w nowe, coraz nowsze relacje, związki, powtarzamy matury do skutku... Do jakiegoś założonego, idealnego wyniku... Tak, wynik. To jest to, co nas kręci, co nas zachęca lub powoduje, że oddajemy pola. To prawdziwy sprawdzian, każdy jest prawdziwy, wyjątkowy i ostat...

Recepta na stres i ból?

Każdy ma swój kosmos w domu, przeciążony obowiązkami, przynosi pracę ze sobą... Bliscy obecni przy nas patrzą i nie korzystają z tego, że jesteśmy z nimi. Inny świat?  Chyba nie, teraz to codzienność. Do pośpiechu i masy zaległości, zadań wykonywanych "po łebkach" dochodzi ciągłe poczucie, że z czymś jednak nie zdążyłam... coś mi umknęło. I ten ból głowy z napięcia, z pośpiechu i nie wiadomo jeszcze czego... niedospania, niewyleżanego przeziębienia, odkładanego - lub też przepracowanego - urlopu... definicja dzisiejszego rynku pracy. Brakuje nam do pierwszego, więc dodatkowa praca - zajęcia i nadliczbowe wykonania. Uroda naszego życia i zderzenie z rzeczywistością. Brak oparcia w innych a z czasem, niemożność lokowania go w sobie. Znieczulanie się, oddalanie się od własnych potrzeb lub zaprzeczanie im. I znów ból głowy, lekarstwo polecone przez farmaceutę. Nowy specyfik i nowa obietnica. Już same nie wiemy która. A potem te medialne i reklamowe statystyki, że migreny d...