Przejdź do głównej zawartości

Tęsknoty i pragnienia

 Niezaspokojone... pierwotne i tkwiące w nas. 

Pełne palącego ognia. Bo niemożliwe do usunięcia, są w nas, tkwią, pewnie i dlatego, że to szczególnie ludzka jest rzecz. 

Myślę, że w jakiś inny sposób swoje pragnienia nie tyle tłumimy ile pragniemy dać im upust..., a takie podobnego rodzaju dążenie do zaspokojenia tęsknoty, bycia i przynależenia do kogoś, doświadczenia mocnej więzi emocjonalnej - oddania się - wyrażają i odczuwają zwierzęta... 

Mam wrażenie, że drzemią one chyba w każdym bardziej skomplikowanym organizmie żywym, zwłaszcza obdarzonym pamięcią czy możliwością życia wspomnieniem, przeszłością... Jak - na przykład - posiadanie dziecka przez parę, która stara się o nie całymi latami, i patrzy na spacerze na radosne baraszkowanie matki czy ojca z dzieckiem na trawie, w parku... Marzenie, a bardziej pragnienie - dziecka, które odchodzi, umiera, oddala się - a ma swoje "małe marzenie" do realizacji i szuka osób jakie pomogą w jego urzeczywistnieniu...

Niezwykłe, małe i duże... gorące - te pierwsze i te ostatnie...  Totalne i te najdrobniejsze. Ciche i wewnętrznie wypowiadane i te, które umrą wraz z nami...

Pragnienia nie do zrealizowania. 

Niemożliwe do zrealizowania samotnie: potrzebujemy do nich innych ludzi... Jak wejście na Rysy z pomocą sprawnych wspinaczy przez upośledzonego fizycznie 6-latka czy wejście na Olimp przez studentkę, dziewczynę przykutą do wózka na plecach maratończyka, wspaniałego kolegi - to dzięki nim i przez nich, stają się możliwe. Wchodzą w fazę realizacji...

Są te zbyt drogie... Które wymagają finansów lub sprzętu - czyli te "nierealne".  I te - gdy po drugiej stronie ktoś mówi tak: przyjadę, wyślę ci moją podobiznę lub zaproszenie na mecz do honorowej loży...

Miliony ludzi z ich milionami drobnych i większych pragnień. Z potrzebami - remont domu, lekarstwo dla umierającego dziecka, jeszcze jeden dzień - miesiąc czy rok życia, a czy reszta, ta mnogość nas żyje bez marzeń??? Bez pragnień, celu...


 

Wszyscy je mamy. 

Nie wszyscy o nich mówimy, czy krzyczymy. Nie chwalimy się... Czasem boimy się wyśmiania, drwiny, powątpiewania. Że jak staną się może zbyt głośne, to może mniej "nasze"? Ale są. Bywają...

Czasem odchodzą z nami, jak ptaki...

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Sprawdzanie się...

Kolejne egzaminy, próbne sprawdziany - dla licealistów - w bieżącym tygodniu próbne matury. Każdy chce się sprawdzić, przygotować, przeżyć coś na "próbę"... Nawet związek pomiędzy ludźmi, relację, spróbować z kimś być. A kto odpowie na pytanie: po ilu próbach jesteśmy gotowi, kiedy już możemy na prawdę... kiedy jest ten "dobry czas" naszej gotowości, pełni sił... Szkoła nie wyznacza tego, tak nam się wydaje ale przecież posługujemy się granicą wieku - dojrzałością, emocjonalną, wieku, barierą 18-stu lat... Każdy człowiek chce się sprawdzić, równocześnie uciekając najchętniej, przed ewentualnymi konsekwencjami tego, gdy przeżyjemy niepowodzenie, nie uda się, coś nam nie wyjdzie...  A potem wskakujemy w nowe, coraz nowsze relacje, związki, powtarzamy matury do skutku... Do jakiegoś założonego, idealnego wyniku... Tak, wynik. To jest to, co nas kręci, co nas zachęca lub powoduje, że oddajemy pola. To prawdziwy sprawdzian, każdy jest prawdziwy, wyjątkowy i ostat...

Recepta na stres i ból?

Każdy ma swój kosmos w domu, przeciążony obowiązkami, przynosi pracę ze sobą... Bliscy obecni przy nas patrzą i nie korzystają z tego, że jesteśmy z nimi. Inny świat?  Chyba nie, teraz to codzienność. Do pośpiechu i masy zaległości, zadań wykonywanych "po łebkach" dochodzi ciągłe poczucie, że z czymś jednak nie zdążyłam... coś mi umknęło. I ten ból głowy z napięcia, z pośpiechu i nie wiadomo jeszcze czego... niedospania, niewyleżanego przeziębienia, odkładanego - lub też przepracowanego - urlopu... definicja dzisiejszego rynku pracy. Brakuje nam do pierwszego, więc dodatkowa praca - zajęcia i nadliczbowe wykonania. Uroda naszego życia i zderzenie z rzeczywistością. Brak oparcia w innych a z czasem, niemożność lokowania go w sobie. Znieczulanie się, oddalanie się od własnych potrzeb lub zaprzeczanie im. I znów ból głowy, lekarstwo polecone przez farmaceutę. Nowy specyfik i nowa obietnica. Już same nie wiemy która. A potem te medialne i reklamowe statystyki, że migreny d...