Przejdź do głównej zawartości

Stres i kortyzol

Czasem nie zdajemy sobie sprawy, że wystarczy troszkę zmienić styl życia - aktywność i jej rodzaje, czy proporcje a już polepszymy swój dobrostan. Polepszymy i znajdziemy zupełnie inny komfort życia....

Podstawą pozbycia się nadmiaru stresu - tak zupełnie fizjologicznie, jest odpowiednia ilość czasu przeznaczonego na sen. Ma być on regularny, nie może być mowy o odsypianiu czy "spaniu na zapas". Realnie, powinien on trwać około 7-9 godzin na dobę... W zależności od potrzeb, wykonywanego zawodu czy stanu zdrowia... Jest to ważne, by zredukować wysoki poziom kortyzolu. Tego hormonu, którego my sami i nasz organizm tak nie lubi...

Jednakże relaks to nie tylko korzystanie z dobroczynnych właściwości snu. Aby pozbyć się nadmiaru stresu, można dodać wszelkie zabiegi kosmetyczne i relaksujące... Nasze ciało będzie nam tylko wdzięczne: urocza kąpiel lub naprzemienny prysznic, pachnąca sypialnia... można też skorzystać z masażu relaksacyjnego. Stres bowiem powoduje nadmierne napięcie mięśni, nie napadowe - a przewlekłe, w tym ból. Szczególnie w okolicy mięśni pleców i szyi, co może generować bóle pochodzące od kręgosłupa. Lub odwrotnie - powodować, że czujemy je w kręgosłupie...

Jeszcze jedna miła wskazówka - znikaj często z pracy, na weekendy zaś z miasta, jeśli masz taką możliwość. Na urlop wybierz się w miejsce zapewniające spokój i ciszę, kontakt z przyrodą, umożliwiające odczucie "wolniejszego przepływu czasu". Nawet krótki odpoczynek od pracy - przejażdżka rowerem, godzina na basenie lub w saunie, ścianka wspinaczkowa, gra terenowa lub szybki spacer do domu zamiast przebijania się przez miasto w korku - może mieć zbawienny wpływ na redukcję stresu. 

Poza tym każdy z nas wie, że ruch i regularna aktywność fizyczna jest bardzo wskazana, jeśli chcemy pozbyć się nadmiaru stresu, ale też wszelkiego bólu czy nadwagi...

Takie doświadczenie pozwala również na wypracowanie w sobie poczucia opanowania, zatrzymanie się w rozmyślaniach, życie właśnie tą chwilą. Koncentrację... Ma to zbawienny wpływ na odzyskanie poczucia mocy - oraz ułatwia, myślę że każdemu - sam proces podejmowania decyzji właśnie pod presją czasu, w pośpiechu i w stresie. Regularna aktywność fizyczna wyzwala również endorfiny – a to przecież naturalne a nie syntetyczne, hormony szczęścia.

Tak więc - do dzieła. Pomóżmy sobie, zróbmy sobie w ten sposób "dobrze".

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Sprawdzanie się...

Kolejne egzaminy, próbne sprawdziany - dla licealistów - w bieżącym tygodniu próbne matury. Każdy chce się sprawdzić, przygotować, przeżyć coś na "próbę"... Nawet związek pomiędzy ludźmi, relację, spróbować z kimś być. A kto odpowie na pytanie: po ilu próbach jesteśmy gotowi, kiedy już możemy na prawdę... kiedy jest ten "dobry czas" naszej gotowości, pełni sił... Szkoła nie wyznacza tego, tak nam się wydaje ale przecież posługujemy się granicą wieku - dojrzałością, emocjonalną, wieku, barierą 18-stu lat... Każdy człowiek chce się sprawdzić, równocześnie uciekając najchętniej, przed ewentualnymi konsekwencjami tego, gdy przeżyjemy niepowodzenie, nie uda się, coś nam nie wyjdzie...  A potem wskakujemy w nowe, coraz nowsze relacje, związki, powtarzamy matury do skutku... Do jakiegoś założonego, idealnego wyniku... Tak, wynik. To jest to, co nas kręci, co nas zachęca lub powoduje, że oddajemy pola. To prawdziwy sprawdzian, każdy jest prawdziwy, wyjątkowy i ostat...

Recepta na stres i ból?

Każdy ma swój kosmos w domu, przeciążony obowiązkami, przynosi pracę ze sobą... Bliscy obecni przy nas patrzą i nie korzystają z tego, że jesteśmy z nimi. Inny świat?  Chyba nie, teraz to codzienność. Do pośpiechu i masy zaległości, zadań wykonywanych "po łebkach" dochodzi ciągłe poczucie, że z czymś jednak nie zdążyłam... coś mi umknęło. I ten ból głowy z napięcia, z pośpiechu i nie wiadomo jeszcze czego... niedospania, niewyleżanego przeziębienia, odkładanego - lub też przepracowanego - urlopu... definicja dzisiejszego rynku pracy. Brakuje nam do pierwszego, więc dodatkowa praca - zajęcia i nadliczbowe wykonania. Uroda naszego życia i zderzenie z rzeczywistością. Brak oparcia w innych a z czasem, niemożność lokowania go w sobie. Znieczulanie się, oddalanie się od własnych potrzeb lub zaprzeczanie im. I znów ból głowy, lekarstwo polecone przez farmaceutę. Nowy specyfik i nowa obietnica. Już same nie wiemy która. A potem te medialne i reklamowe statystyki, że migreny d...

Cudze buty

Ciasne, nie nasze... nie rozchodzone przez nas...  Używane, już ubrudzone. Przepocone i rozczłapane tak, że czasem spadają. Przy ucieczce - zwłaszcza. Może i dobre do nauki, do korzystania z "dobrej rady". Ot, nasze dziedzictwo. Niewygodne sytuacje, relacje i przeżycia. Prowokujące strach lub wywołujące naszą ucieczkę! Włosy na całym ciele stają nam dęba. Kończyny i plecy bolą od wysiłku, a my próbujemy napiąć się jeszcze bardziej, mimo iż organizm krzyczy: nie!!! Nie znaleźliśmy dla siebie niczego oryginalnego, a w naśladowaniu innych jesteśmy mistrzami. Robimy to, co inni i tak, jak oni. Przekształcamy się powoli w ten dziwny  i obcy wzorzec. Pracujemy często pomimo siebie i swoich pragnień, choć ciało mówi: dość, a umysł się prawie gotuje, eksploduje w środku. My - postanowiliśmy robić coś na przekór sobie, nazywając to "samodoskonaleniem".  Nie ograniczamy z każdym dniem tej ilości energii wkładanej w każdą wykonywaną czynność, nie przeliczamy też - czy i...