Przejdź do głównej zawartości

Człowiek w teatrze życia...

 

Jaka rola pasuje do mnie. Jakiej jestem wyznawcą, czy wolałbym siedzieć z boku i być tylko krytykiem??? Teoretykiem tego dziwnego, krótkiego i samotnego życia.

Ale na zewnątrz w świecie innych ludzi, gramy dzielnie bohaterów... gramy główną rolę w naszym amatorskim teatrze życia. 

Potykamy się wielokrotnie, nie wstajemy już zwyczajnie - ale podrywamy się automatycznie do dalszego wysiłku. Choćby kręgosłup pękał, staramy się nie poddawać. Nie okazywać słabości, zniechęcenia, smutku czy poczucia beznadziei.

Do biegu, stajemy też do walki... Do ucieczki, do szaleństwa, do końca.
Czasem nawet do gwiazd...

Nie zwracamy uwagi na wewnętrzne przeczucie. 
Na naszą intuicję... czy na inne sygnały ostrzegawcze. Na przekonania, że w tym miejscu i z tymi zadaniami już nie podołam. Że kończy mi się cierpliwość a siły, wyczerpały się...  
No i co wtedy, gdy robię coś nudnego czy beznadziejnego, z tego nie będzie chleba... 

Żyjemy przywiązani do starych obietnic, do czegoś co dawno już skończone. Jak stary aktor, jak wiarus. Jak jakiś bard... Dla innych, jesteśmy jeszcze jedną nudną i przeciętną osobą. Statystą...

Ale nie, my dalej chcielibyśmy angażu gwiazdy... I w ten sposób starzejemy się, odchodzimy na emeryturę życia, my - żyjący wciąż tą głupią nadzieją. Przeszłością... I tak czy inaczej, trwamy w niej z całych sił. Korzeniami. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Tęsknoty i pragnienia

  Niezaspokojone... pierwotne i tkwiące w nas.  Pełne palącego ognia. Bo niemożliwe do usunięcia, są w nas, tkwią, pewnie i dlatego, że to szczególnie ludzka jest rzecz.  Myślę, że w jakiś inny sposób swoje pragnienia nie tyle tłumimy ile pragniemy dać im upust..., a takie podobnego rodzaju dążenie do zaspokojenia tęsknoty, bycia i przynależenia do kogoś, doświadczenia mocnej więzi emocjonalnej - oddania się - wyrażają i odczuwają zwierzęta...  Mam wrażenie, że drzemią one chyba w każdym bardziej skomplikowanym organizmie żywym, zwłaszcza obdarzonym pamięcią czy możliwością życia wspomnieniem, przeszłością... Jak - na przykład - posiadanie dziecka przez parę, która stara się o nie całymi latami, i patrzy na spacerze na radosne baraszkowanie matki czy ojca z dzieckiem na trawie, w parku... Marzenie, a bardziej pragnienie - dziecka, które odchodzi, umiera, oddala się - a ma swoje "małe marzenie" do realizacji i szuka osób jakie pomogą w jego urzeczywistnieniu... Niezwy...

Sprawdzanie się...

Kolejne egzaminy, próbne sprawdziany - dla licealistów - w bieżącym tygodniu próbne matury. Każdy chce się sprawdzić, przygotować, przeżyć coś na "próbę"... Nawet związek pomiędzy ludźmi, relację, spróbować z kimś być. A kto odpowie na pytanie: po ilu próbach jesteśmy gotowi, kiedy już możemy na prawdę... kiedy jest ten "dobry czas" naszej gotowości, pełni sił... Szkoła nie wyznacza tego, tak nam się wydaje ale przecież posługujemy się granicą wieku - dojrzałością, emocjonalną, wieku, barierą 18-stu lat... Każdy człowiek chce się sprawdzić, równocześnie uciekając najchętniej, przed ewentualnymi konsekwencjami tego, gdy przeżyjemy niepowodzenie, nie uda się, coś nam nie wyjdzie...  A potem wskakujemy w nowe, coraz nowsze relacje, związki, powtarzamy matury do skutku... Do jakiegoś założonego, idealnego wyniku... Tak, wynik. To jest to, co nas kręci, co nas zachęca lub powoduje, że oddajemy pola. To prawdziwy sprawdzian, każdy jest prawdziwy, wyjątkowy i ostat...

Recepta na stres i ból?

Każdy ma swój kosmos w domu, przeciążony obowiązkami, przynosi pracę ze sobą... Bliscy obecni przy nas patrzą i nie korzystają z tego, że jesteśmy z nimi. Inny świat?  Chyba nie, teraz to codzienność. Do pośpiechu i masy zaległości, zadań wykonywanych "po łebkach" dochodzi ciągłe poczucie, że z czymś jednak nie zdążyłam... coś mi umknęło. I ten ból głowy z napięcia, z pośpiechu i nie wiadomo jeszcze czego... niedospania, niewyleżanego przeziębienia, odkładanego - lub też przepracowanego - urlopu... definicja dzisiejszego rynku pracy. Brakuje nam do pierwszego, więc dodatkowa praca - zajęcia i nadliczbowe wykonania. Uroda naszego życia i zderzenie z rzeczywistością. Brak oparcia w innych a z czasem, niemożność lokowania go w sobie. Znieczulanie się, oddalanie się od własnych potrzeb lub zaprzeczanie im. I znów ból głowy, lekarstwo polecone przez farmaceutę. Nowy specyfik i nowa obietnica. Już same nie wiemy która. A potem te medialne i reklamowe statystyki, że migreny d...