Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z grudzień, 2016

#Matka jest tylko jedna

Matka... Matka jest... Matka jest... Ale po co, czy w jakiej funkcji. Czy tylko karmicielka, stróż i jedyny czasem ratunek "zbawczy", taki twór -  zasłaniający ciałem dziecko. Kobieta, która urodziła, ale czasem -  poroniła, straciła, ta, która zaadoptowała... I ta, co uległa pokusie i złudzeniu miłości... Jak niektórzy wulgarnie nazwą ją - jeden raz "puściła się", bo łatwa, rozchyliła nogi. Matka święta kobieta, matka - która tworzy dom, podsyca i podtrzymuje ogień domowego ogniska. Matka - jakoby osoba (s)twarzająca, kreatorka, autorka lub współautor sukcesu? Dająca, obdarowująca życiem, pokarmem, dająca bezpieczeństwo i cierpliwie słuchająca, obdarowująca uwagą. Wszystko i każda w jednej, w jednej jedynej osobie, złożona. Ta, co kocha bez granic, i jednocześnie wścieka się, cała wzburzona. Ta, co traci w jednej dziedzinie i zyskuje w innej, odnajduje bowiem spokój nie poza sobą, lecz znów "w sobie", w relacji, w związku... Co ma, oddaje, dz...

Napięcie u rozwodzących się rodziców

piątek, 11 listopada 2016 Napięcie na linii Rodzic-Rodzic, niekoniecznie literowo oznaczany, to drugie słowo w dziedzinie:  #Rodzice Niczym #Bogowie Wydaje się im, że stoją po dwóch stronach barykady... Odlegli i nienawidzący się, niczym wrogowie. Ich miłość zgasła, osłabła, zakończyła się... lub została zakopana pod tonami gruzu, zalana krwią, zabita, zamrożona... Dlaczego tak jest i czemu w tym trwają? Czy lubią, czy przywykli już, czy im ten stan przeszkadza??? Dlaczego nawet gdy nie są już małżonkami nie wierzą w to, że nadal z dziećmi tworzą rodzinę? Że dzieci winny ich łączyć, że są współodpowiedzialni jako autorzy sukcesu??? Czemu tak trudno to zrozumieć? Czemu nie zmieniają swojej postawy i wyobrażenia... Trudno pojąć i zaakceptować ten fakt? Prościej kaleczyć się i płacić adwokatom i przedstawicielom, rejentom... Jakże trudno nam dorosłym, wielkim ludziom zaakceptować ten fakt i przestać zaprzeczać obronnym odruchom. Jak trudno nam dużym...

Nie bój się owca czyli #ogrodzenie

Nie bój się mała owieczko... Jeszcze wczoraj zielona trawa, wolność i brak ograniczeń w terenie. Idziesz, gdzie chcesz... jesz co tylko chcesz. Perspektywa zielonej i ogromnej krainy. A potem nagle zmiany, które zmuszają  do podejmowania dziwnych kroków. Jest strach i niepewność, wątpliwości trudne do szybkiego rozsądzenia. Nie lękaj się, przecież wiesz, że i ja i ty, czekamy na ten lepszy czas, czas gdy nas przygarnie ktoś i zapewni bezpieczeństwo, a równocześnie pozwoli nam chodzić po pastwiskach - oddalić się bez strachu...  Kto nam towarzyszy i zadba na co dzień. Wraca mi we wspomnieniach taki obraz... nawet zdjęcia robiłam stadu owiec, które mnie otaczało i powoli okrążało na pastwisku. To ja byłam obca, byłam gościem, moze nawet dla nich - tą czarną owcą.  Ponad trzy tygodnie temu - ja sama - wśród stada owiec, zbliżających się do mnie prawie u stóp, u podnóża Pilska, przy jednej z dróg, pod kapliczką - siedziałam sobie, żując kolejnego oscypka... Łapałam...

WILKI DWA [#2] Szansa i inne kolejne !!! Gorąco polecam !!!

WILKI DWA [#3] Nie gardź sobą!

GARRIX W POLSCE!!! Relacja z koncertu Martina Garrixa w Krakowie