Przejdź do głównej zawartości

Napięcie u rozwodzących się rodziców


piątek, 11 listopada 2016


Napięcie na linii Rodzic-Rodzic, niekoniecznie literowo oznaczany, to drugie słowo w dziedzinie: 

#Rodzice Niczym #Bogowie


Wydaje się im, że stoją po dwóch stronach barykady... Odlegli i nienawidzący się, niczym wrogowie. Ich miłość zgasła, osłabła, zakończyła się... lub została zakopana pod tonami gruzu, zalana krwią, zabita, zamrożona...


Dlaczego tak jest i czemu w tym trwają? Czy lubią, czy przywykli już, czy im ten stan przeszkadza???
Dlaczego nawet gdy nie są już małżonkami nie wierzą w to, że nadal z dziećmi tworzą rodzinę?
Że dzieci winny ich łączyć, że są współodpowiedzialni jako autorzy sukcesu???
Czemu tak trudno to zrozumieć? Czemu nie zmieniają swojej postawy i wyobrażenia...
Trudno pojąć i zaakceptować ten fakt? Prościej kaleczyć się i płacić adwokatom i przedstawicielom, rejentom...

Jakże trudno nam dorosłym, wielkim ludziom zaakceptować ten fakt i przestać zaprzeczać obronnym odruchom. Jak trudno nam dużym, doroślejszym (niby bardziej), bo przecież - nie dzieciom, które właśnie tak rozumują - rozmawiać i ustalać sprawy prosto, bez nienawiści i niszczenia, uszkadzania się emocjonalnie i bez kombinacji...

Czy dajemy radę tym wszystkim "plusom dodatnim" i "plusom ujemnym"?

Dobry rodzic - to nie jest "Człowiek - Bóg", a zwyczajny człowiek... Pozwoli jednak mnie - dziecku i innym osobom - upadać, popełniać błędy, borykać się z trudnościami, mierzyć siły na zamiary... Towarzyszy w kłopotach, dopinguje w rozwijaniu się - akceptuje też to, że tracimy siły i zapał w sposób naturalny, by potem je odzyskiwać.


Tak dochodzimy do poszukiwania sensu, sedna życia rodziców... Przecież powinno być inaczej, zawsze z sercem... Ale w okresie rozwodu, rozstania, separacji - to zaczyna być zupełnie inna bajka... 

Bierze w tym skandalu udział szereg świadków i uczestników, szeroko pojęta "rodzina" (mama, tata i ich dzieci ale i - inni dalsi krewni, dziadkowie i kuzynostwo, wujostwo). Te rozstania i rozwody - to przecież dobry biznes. Gra tu, popisuje się i tańczy większa część społeczeństwa.

W tym kontekście rodzi się też wiele, wiele trudnych emocji - odrzucenia, odtrącenia, niskiego poczucia kompetencji i wartości. Upodlenia, poniżenia, manipulowania sytuacją i faktami ale i ludźmi... Również w wykonaniu kobiety - jak i ze strony mężczyzny. Walka o pieniądze, o władzę, o decydowanie - o dzieci!!! 

Rzadko w rozwodach i separacjach chodzi o pozytywną zmianę, o  rozwój - wzbogacanie siebie i wzrost, nie spotkamy się tu z sytuacją mówiącą o dobru, o zyskach. Rozwód, to straty... to cierpienie i ból, nawet gdy w perspektywie ma się okazać dla kogoś "dobrem"...

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Tęsknoty i pragnienia

  Niezaspokojone... pierwotne i tkwiące w nas.  Pełne palącego ognia. Bo niemożliwe do usunięcia, są w nas, tkwią, pewnie i dlatego, że to szczególnie ludzka jest rzecz.  Myślę, że w jakiś inny sposób swoje pragnienia nie tyle tłumimy ile pragniemy dać im upust..., a takie podobnego rodzaju dążenie do zaspokojenia tęsknoty, bycia i przynależenia do kogoś, doświadczenia mocnej więzi emocjonalnej - oddania się - wyrażają i odczuwają zwierzęta...  Mam wrażenie, że drzemią one chyba w każdym bardziej skomplikowanym organizmie żywym, zwłaszcza obdarzonym pamięcią czy możliwością życia wspomnieniem, przeszłością... Jak - na przykład - posiadanie dziecka przez parę, która stara się o nie całymi latami, i patrzy na spacerze na radosne baraszkowanie matki czy ojca z dzieckiem na trawie, w parku... Marzenie, a bardziej pragnienie - dziecka, które odchodzi, umiera, oddala się - a ma swoje "małe marzenie" do realizacji i szuka osób jakie pomogą w jego urzeczywistnieniu... Niezwy...

Sprawdzanie się...

Kolejne egzaminy, próbne sprawdziany - dla licealistów - w bieżącym tygodniu próbne matury. Każdy chce się sprawdzić, przygotować, przeżyć coś na "próbę"... Nawet związek pomiędzy ludźmi, relację, spróbować z kimś być. A kto odpowie na pytanie: po ilu próbach jesteśmy gotowi, kiedy już możemy na prawdę... kiedy jest ten "dobry czas" naszej gotowości, pełni sił... Szkoła nie wyznacza tego, tak nam się wydaje ale przecież posługujemy się granicą wieku - dojrzałością, emocjonalną, wieku, barierą 18-stu lat... Każdy człowiek chce się sprawdzić, równocześnie uciekając najchętniej, przed ewentualnymi konsekwencjami tego, gdy przeżyjemy niepowodzenie, nie uda się, coś nam nie wyjdzie...  A potem wskakujemy w nowe, coraz nowsze relacje, związki, powtarzamy matury do skutku... Do jakiegoś założonego, idealnego wyniku... Tak, wynik. To jest to, co nas kręci, co nas zachęca lub powoduje, że oddajemy pola. To prawdziwy sprawdzian, każdy jest prawdziwy, wyjątkowy i ostat...

Recepta na stres i ból?

Każdy ma swój kosmos w domu, przeciążony obowiązkami, przynosi pracę ze sobą... Bliscy obecni przy nas patrzą i nie korzystają z tego, że jesteśmy z nimi. Inny świat?  Chyba nie, teraz to codzienność. Do pośpiechu i masy zaległości, zadań wykonywanych "po łebkach" dochodzi ciągłe poczucie, że z czymś jednak nie zdążyłam... coś mi umknęło. I ten ból głowy z napięcia, z pośpiechu i nie wiadomo jeszcze czego... niedospania, niewyleżanego przeziębienia, odkładanego - lub też przepracowanego - urlopu... definicja dzisiejszego rynku pracy. Brakuje nam do pierwszego, więc dodatkowa praca - zajęcia i nadliczbowe wykonania. Uroda naszego życia i zderzenie z rzeczywistością. Brak oparcia w innych a z czasem, niemożność lokowania go w sobie. Znieczulanie się, oddalanie się od własnych potrzeb lub zaprzeczanie im. I znów ból głowy, lekarstwo polecone przez farmaceutę. Nowy specyfik i nowa obietnica. Już same nie wiemy która. A potem te medialne i reklamowe statystyki, że migreny d...