Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z 2013

Niepokój kiełkuje w nas...

Lęki biorą się z niepewności, w momentach których się niespodziewany. Czasem przychodzą jednak wtedy gdy jesteśmy spokojni i pewni siebie, osadzeni w sobie. Skuteczni. Uprzedzając nieprzygotowanych... Czasem towarzyszą chorobie o innym podłożu, innej naturze. A inne - lęgną się w samotności, i tam mają swe źródło. Opanowują człowieka powoli i nie odchodzą szybko i łatwo. Doświadczyłam tego, będąc blisko osoby z lękiem, z wieloma nieokreślonymi - która po przebudzeniu zanosi się szlochem, płacze, jest rozsypana, rozedrgana… Nie wiedziałam jak to się dzieje, jak to jest możliwe aby tak intensywnie bać się każdego dnia i siebie w tym dniu, i swojego "nie-bycia", płytkiego bycia czy nieosadzenia. Przecież nie było płytkie. Przerażało, odrzucało, odzierało ze złudzeń. Ani tej osobie nie było łatwo, ani mnie. Dotkliwe i małospójne, przerażające, byłam blisko ale już bliżej nie mogłam. Nie istniało "bliżej". Nie mogłam też sprawić, aby poczuła się bezpieczniej...

Mariaż nauki z muzyką

Ja gorąco zachęcam. Sprawdza się, jestem o tym przekonana. Każdy z nas ma swoje ulubione ścieżki i rodzaje, nie podpowiem i nie odpowiem jakie, ale ta harmonia jest w nas i należy jej poszukać w sobie, pogrzebać jak w stercie świeżo upranych ubrań. Szafa z muzyką, pudełka i etui z płytami nie powinny być zakurzone - jest lepiej ją przedawkować, niż nie czerpać ukojenia i inspiracji, oddechu i świeżości z tego, co zajmuje przez moment nasze wszystkie zmysły. Wszystkie. Muzyka jest pokarmem duszy. Pokarmem bogów - którym tak chętnie podzielili się z nami, nie chcąc w zamian niczego. Zakaz przebywania w kłopotliwej i niezręcznej ciszy. Zrelaksuj się, odpocznij, pozbieraj się i pozbieraj myśli - i .... do nauki. Zwłaszcza pamięciowej...  

Najważniejsze: podjąć decyzję!

Szef firmy... Pracodawca. Ojciec rodziny. Głowa domu. Suszą mu tę głowę wszyscy możliwi pracownicy i naciskają - aby przydzielił pieniądze, rozdzielił nadwyżki, podjął decyzję gorszą lub lepszą... W domu żona chce szybkiej rady, wiążącej decyzji, planu, a dzieci - odpowiedzi. Decyzji co do wyjazdu, wakacji, najlepiej takiej, co to przyniesie masę dobrych efektów - sukcesów. Jeśli to kobieta, proszę - odwróć te rzeczy zastępując płeć, drugą płcią. Pomnóż razy 2 lub choć... 1,5. I pozwól, że zajmie jej to więcej czasu... Spraw, aby go dostali, i - za darmo bez specjalnego proszenia o taką możliwość. Kiedyś roztrząsając takie dylematy szefa, dobrego menedżera - pośród wielu pytań w grupie pojawiło się kluczowe: "Skąd ów natchniony mąż opatrznościowy wie, co zrobić. I to, jaką ścieżką poprowadzić innych, i co podpisać oraz - z kim się "ułożyć", i zdecydować też, kogo awansować lub nie. Jakie ruchy zatrzymać, a które z nich - zintensyfikować. Na jakiej zasadzie podejmuje...

Wewnętrzny spokój? Czemu nie!

Poszukiwanie spokoju, znajdywanie go w sobie. Umiesz, potrafisz??? Chcesz??? Udźwigniesz??? Hmmm, jedno z trudniejszych "zadań domowych" człowieka, a równocześnie warunek zdrowienia i tej prawdziwej równowagi. Cóż nam da zewnętrzna próba, czy też ułuda uporządkowania, gdy drży wszystko w posadach. Wtedy, gdy człowiek - zmotywowany, czyli pchnięty - lekko panikując i oglądając się na własny cień, zmierza w jakimś niebezpiecznym dla siebie kierunku "zmiany". Cóż - większość z nas uprawia "taniec światła" i "taniec mroku", mroczności swej. Oddaje się rozwojowi i poznaniu wewnątrznemu czasem ponosząc trudne tego konsekwencje: brak akceptacji dla tego co ma, kim jest, do czego doszedł, z kim żyje, co robi... Czasem, porzuca wszystko dla idealnego celu i marzenia życia... Czasem porzuca, aby nie mieć niczego, w rozpaczy, bezmiarze beznadziei. By być wolnym od wszystkiego, co go dotąd uwiązało i uzależniło, zmieniło, pochłonęło, co kochał i kogo. ...

Jeszcze trochę o przegrywaniu

Jeszcze trochę o przegrywaniu, do którego jesteśmy wdrażani przez minimum połowę swojego życia. Leżymy w posoce, krwi i porażki, jak też miotamy się w pyle ginąc... dlaczego nie. Można, tyle tylko że chyba lepiej byłoby dla dobra człowieka, dziecka pokazywać mu jak zwyciężać, jak się cieszyć - nie tylko jak przegać i stracić. Dziedzictwo państwa komunistycznego, totalitarnego. Czuć się słabym, samotnym, zaszczutym, zagrożonym zdradą, niekompetencją, krytykanctwem, maruderstwem, miałkością i brakiem lojalności bliskich.  Złamanym - tak, i to jak bardzo. Niektórzy nadal uważają to za normalny, pożądany stan. Szkoda - w ten sposób nadal w Europie i na świecie pozostajemy dinozaurami, reliktem. Zmiana o której marzyliśmy i na jaką mieliśmy nadzieję nie zaszła, nie dopuściliśmy do zmiany wewnętrznej, odrzucaja starą skorupę - zewnętrzny objaw i pozorny ciężar. W środku,  do głębi przerośnięci tym samym, spruchniałym korzeniem, prawdziwie uciążliwym i trudnym do unicestwienia...

"Wypalenie" czyli słowo jak miecz

Usłyszeć słowa potępienia i ocenę czasem bywa bardziej zabójcze niż cios prawdziwą bronią. Kończy się nam amunicja lub kochamy autora tych słów, czy szanujemy - bo to nasz autorytet jest (był). Co rodzi w nas taka postawa??? Brak oparcia??? Nie, to koniec. Przekonanie, że zostało się samemu ale na polu walki, z odsłoniętą przyłbicą, przekonanie, że nie zostanie się już wspartym, zasłoniętym, odbarczonym od odpowiedzialności i innych ciężarów. Kiedyś znajomy, w luźnej rozmowie o obciążających nas profesjach - on policjant, ja psycholog, rzucił: "- Wiesz, jak to się u nas mówi... Psychologu, radź sobie sam".  I pewnie tak jest w wielu miejscach i zawodach.  Nie ciągnąć innych w dół ze sobą i za sobą. Lec samemu, samemu w głębinie lec. Obciążenia są czasem tak gigantyczne, że sprawnie i szybko znaczy też - tylko raz. Bez możliwości naprawienia błędu. Jak u sapera. To też znaczy, że czas podjęcia decyzji nie jest dowolny, jest jak odcięcie liny - liny ratunkowej lub balastu....

Pułapki współczesnego modelu nauczania

Współczesny człowiek nie ma pozwolenia na czynienie błędów. Na pomyłki. Jest to zupełne zaprzeczenie idei uczenia się i nabywania wiedzy przez pytanie, rozwijaną ciekawość poznawczą i budzenie jej - całej złożonej świadomości. Za to jest karany zwykle negatywną oceną. Nie chce się potem przyznać do błędu. Unika konfrontacji - nie idzie do szkoły na lekcję czy sprawdzian i - GENIALNE!!! - utrwala ten wzorzec zachowań w życiu. Uciekaj, unikaj odpowiedzialności lub nie daj się jej/nią przywalić... Nie można sobie podoświadczać gdy się jest młodym, szukać i drążyć - poznawać - zapytać i nadal trwać w relacji "Mistrz- Uczeń", mentor, Ojciec - Syn - genialnie wpływajacej i stymulującej, dobrej na całą resztę naszego życia. Dla poszukiwania i odkrywania tak ważnych dla jednostki. Ocenić, pogrążyć, wyśmiać czasem publicznie i poniżyć - zabić ciekawość - odnieść się do kiełkującego zalążka. Uciszyć. Na tym bazuje współczena szkoła. Nie - dla cnoty poszukiwania i doświadczania, ...

O czytaniu przez młodzież

Przyszło mi ostatnio zapytać moją córkę "Co odpowiesz na pytanie nauczyciela... Jaką książkę ostatnio przeczytałaś??? Czym się pochwalisz???". Ja wiem, ruch - sport. Spotkało mnie zimne, mordercze spojrzenie pierworodnej... palec wskazujący uczynił gest "mamo skieruj się tam, skąd przybywasz" oraz padło suche: "Czy nie mam nic ciekawszego do roboty, a jedynie czepiać się...". Zmusić??? Nie zmusisz, groźba. Nic.   Czepiać się. Powątpiewam. Drążyć. Może brak zamiłowania, no przyjemności z tego dziecko nie czerpie, czy co. Może też nudna ta cała współczesna literatura młodzieżowa... Jedno co mi zostaje to cierpliwie czekać, mieć nadzieję, że "dziecko zaskoczy". Ale czy przy lekturze... zrelaksuje się i zregeneruje siły... ot pozostanie jeszcze tajemnicą.

Odzyskać siły na nowo

Niewiele dobrego kryje się w stresie... czy nie można skorzystać z wielu milszych aktywności i często odczuć to, co lubimy czuć. Radość, odprężenie i zadowolenie.... mieć poczucie, że zasłużyliśmy. My, on, ona.... po to trudzimy się, obciażeni i po łokcie urobieni... by choć na moment zanurzyć się.... Odnaleźć swój spokój i równowagę.... Sprawa cenna. Nawet bezcenna. Ja uwielbiam wszelką aktywność, zmachana i umorusana, prawie bez dechu po godzinie aerobiku, popołudniu na nartach.... po kilku podjazdach i zjazdach na rowerze, wspinaczce..... tracąc oddech pod szczytem góry.... czuję. Czuję siebie, serce wali mi jak szalone. Boli wszystko. Palą mięśnie....czuję, że żyję. Prawdziwie i do bólu. Do ostatniej kropli. Odpocząć, lecz nie zasnąć. Nie przespać życia.... Wejśc weń całą sobą. Po nowemu, ze świeżym spojrzeniem, ze spokojem, i podniesionym czołem oraz jasnym wzrokiem... I wiem, że jestem naprawdę... może gdzieś tam się kończy to, co mogę, moje "tu i teraz". To na ...

Bywa że czasem.....

Bywa, że czasem wewnętrzny "demon-demonik" i żywe zło zajmuje zbyt wielką część nas.... i wyłazi, pojawia się na zewnątrz... W postaci: męczę i dręczę... wymagam, bo daję. Chcę i życzę sobie. Od siebie - nie, ale od Innych, bliskich i tych nazywanych "ważnymi". Szokiem jest dla mnie, że jedni drugim potrafimy wieszczyć to, co najgorsze, fatalen. Czynimy piekło na ziemi, a życie - zaczyna być najgorszym znojem. Próbujemy przekonać, że to dobro, to dla naszego, dla czyjegoś dobra.      Życie czy śmierć??? Prawda i fałsz w jednym.... Są tacy, którzy zastanawiają się - jak długo można i ile tak (w ten sposób) da się wytrzymać. Ale czy "wytrzymać" to znaczy - "żyć"... Ciężko patrzeć czy słuchać, że ktoś tak ma... nie może tego zmienić, jest za młody czy zbyt mały... zależy od kogoś. Trudno więc nazwać dom czy rodzinę, fundujących nam taką rzeczywistość prawdziwym "domem" i "miejscem dobra". Początkiem miłości. Miłości tam nie ...

We dwoje bez stresu...

Warunek??? ktoś kto od lat cię zna, toleruje lub lubi... wytrzymuje fochy, fanaberie, czasem koncert życzeń i trudne emocje jakie przeżywasz, nie ochroni cię ktoś, kto kompletnie nie wie - co robisz wtedy i jak bardzo lubisz.... Znajdź lub wskaż, kogoś takiego właśnie. Nie jest łatwo????bo nie może być... to rzadkie jednostki w tym cholernie snobistyczno-egoistycznym świecie, bez kłopotu się nie obejdzie.... Ważne, byś czasem sama/sam odwdzięczył się tym samym Był człowiekiem dla ludzi..... Nikt "sympatyczny" nie będzie w nieskończoność inwestował swego dobra, pozytywnej energii, pogody ducha, uśmiechu i radości... zbierając za to: liczne razy, kuksańce, kopniaki....zgrzytanie zębów, denerwujące i pełne agresji słowa.... ciche dni.... siedząc jak mysz pod miotłą w napięciu Bez kija nie podchodź, tak to w silnym stresie jest.... boisz się i ty sam, i ciebie się lękają.... a domownicy chodzą na palcach i boją się odezwać, stres drenuje człowieka.... dryluje jak wiśnię z ...

Let's go do Sport

Myślisz pewnie, że jak ktoś mówi sport to myśli o piłce nożnej? Że jeździ na narty tylko w Alpy albo profesjonalnie na rolkach używając rampy i wyposażony w kask.A ty mu zazdrościsz.... Jest też dodatkowo ubezpieczony od następstw.... A może sport dla ciebie łączy się z hasłem: wyczynowy, kosztowny, zawodowy, trudny i nieosiągalny. Tak, bo sport - pamiętasz - to w znacznej większości przypadków zdrowie, luz, zabawa.... częściej jednak - przyjemność z oglądania zmagań sportowych. Sport to ciężka praca, wyrzeczenia i łzy. Miliony godzin, powtórzeń, zgrupowań, wyrzeczeń. Brak snu. To pot i łzy. Chcesz to zmieinić czy po prostu myśleć troszkę inaczej.... Ale dla ciebie to ma być przyjemność, czasem kwestia zakładów sportowych, czasem ulubionej postaci i idola, z którym utożsamiasz się, za którego trzymasz kciuki. Sport to też rozrywka, pieniądze. Koszykówka lub piłka nożna.... Ty.... zacznij od czegoś prostszego. Najpierw przyjemność, radość, uczucie satysfakcji.... Ubier...

Przegonić stres do diabła!

Nie chodzi o ilość godzin snu, lecz o jego jakość, nie o cenę urlopu i miejsce a raczej z kim go spędzimy. Tajemnica wypoczynku? Tam gdzie ty wypoczywasz i tak jak ty lubisz wypoczywać. Nie biorąc na siłę scenarzysty-animatora, jeśli tego nie lubisz. Nie leżąc jak kłoda - gdy preferujesz aktywny wypoczynek i ruch.Co z tego - że mówią o niezdrowym gorącu, saunie czy źródłach czy też czekoladzie, że niszczy zęby, skoro dla ciebie oznacza to błogość i wybawienie.... Ciało tego potrzebuje a umysł, ulega cudownej przemianie i regeneracji. Szare komórki trochę się zresetują, ciut przegrupują, troszkę odświeżą i odpoczną od codziennej dawki białek i enzymów stresu, pośpiechu, napięcia i ... ostygną wreszcie, z typowego, codziennego "rozgrzania do białości". Odpoczynek - to sztuka. Zamierająca. Jak zainteresowania, jak pasje, jak oryginalny sposób spędzania czasu. Jak mistyczne obcowanie ze sobą samym lub w obecności sakrum. Jak droga.... niekoniecznie "do" ale konieczn...

Praca rano, popołudniu i wieczorem...

A... coś z życia..... jeśli chcesz cierpieć na chroniczną, nieustającą bezsenność, ból - uogólniony brzuch, głowa, migreny ciągle uniemożliwiające sen... pracuj, ciągle pracuj. Kiedy wyjdziesz już z miejsca pracy - rozważaj w myślach co jeszcze możesz zrobić, co schrzaniłaś, czego zaniedbałaś... co musisz poprawić. Powiedz, kto powinien cie jeszcze skrytykować, umniejszyć ci, że nie doczytałaś, nie wiesz, nie znasz, cierpieć na bezsenność.... sztywniejące dłonie i kark.... ból, serce w dołku lub blisko gardła.... Dziwne??? nie, codzienne, powszechne, spowszedniało... tak, jak wiele bólu, strachu i napięcia związanego z aktywnością zawodwową. Innych mocnych odczuć w tym skołowanym kraju. Oddawaj się pracy, niech na tym cierpi twój związek i rodzina. Żadnych świąt i wakacji razem, mało czasu na przyjemności. A przynajmniej.... postaraj się o wyrzuty sumienia, gdy dziecko płacze w ramionach kolejnej niani. Świat przyspieszył, świat zwariował. Świat zginie. A co z prawdą: "Praca ...

Stresujące zawody

Chciałabym być jak pani.... Tak siedzieć i rozmawiać z innymi, słuchać.... Chciałabym być pielęgniarką i położną. Pracownik socjalny ma dobrze, bo tak wśród ludzi.... A strażnik??? A lekarz???? A nauczyciel czy wychowawca w domu dziecka, małego dziecka.... w przedszkolu, w domu kultury??? To pasja, przekleństwo czy dowód głupoty. Wiele razy mówię ludziom, że wybór zawodu nie jest i nie powinien być przypadkowy. Najbardziej mogą obciążyć te, związane z kontaktem z drugim człwiekiem, zwłaszcza, narażone na niepowodzenie.... brak wyniku, porażkę.... trudność. Brak owoców. Pomyśl czy chcesz, czy zniesiesz to.... że nie usłyszysz dziękuję, że ktoś się uśmiechnie a inny - złoży skargę na ciebie. Akceptujesz to, że nie będziesz zawsze znała wszystkich tych odpowiedzi na trudne pytania. Przyjąć to.... na klatę... Lepiej przyjmij do wierzenia, że w opiece społecznej, wśród psychologów, osób pomagających sobą i własnymi umiejętnościami, wśród strażników więziennych.... największy odsetek ...

Dobry stres co to jest?

Czasem zdarza się że spotykamy się ze stresem jako czymś dobrym. Czynnikiem rozwoju i motywacji. Pasją i zachetą, skrzydłami które niosą. Bo zależy nam i inni dostrzegają ten ogień w naszych oczach. Pewnego rodzaju zapałem, motywacją.... chcę być konkurencyjny, dobry i lepszy.... chcę się rozwijać. Robię coś szybciej i lepiej niż inni. Dzielę się tymi umiejętnościami niechętnie i pozostaję sam - pułapka??? Czasem nią bywa. Zapętlam się w perfekcjonizm, nie odpuszczam i przeciążam siebie. Chcę być niedościgła, profesjonalna w pełni. Nie mam czasu by odpuścić sobie, poczekać i odpocząć. Wziąć urlop, nie ja nigdy nie choruję. Tylko dlaczego jestem sama, nie mam czasu dla bliskich i zapominam o urodzinie, rocznicy czy innym święcie. Bo minęłam tę granicę, gdzie motywował mnie i napędzał bezpiecznie poziom pasji i zainteresowani, gdzie dawałam z siebie dużo.... lecz nie wszystko. Gdy relaksowałam się przy grze towarzyskiej, rozmowie i książce, a nie myślałam o odłożonej pracy, liczbac...

Czy stres musi nam towarzyszyć???

Czego boimy się panicznie??? dlaczego przed wyjściem do pracy czy podjęciem trudnej decyzji nie jesteśmy w stanie się rozluźnić, uśmiechnąć, dlaczego ta obawa każe nam pozostać w domu. Czego się boimy, co w nas budzi paniczny lęk, kiedy staje się on obsesją??? Czy wtedy gdy uniemożliwia nam jakąkolwiek aktywność. Gdy przestajemy się cieszyć??? A może gdy uciekamy wgłąb siebie chroniąc pozostałe zasoby??? Czy lepiej być wtedy samemu czy też gdy ktoś podaje pomocną dłoń, szklankę wody czy też pyszną herbatę. Pozostawia nam miejsce i czas na rozmowę. A gdy dotyka to czynności i zadań codziennych??? Co robić wtedy. Ile by nie napisać w tym temacie, pomysłów ale i problemów pojawi się mnóstwo, wiele też będzie sprzecznych komentarzy i wrażeń. Bo ilu ludzi, tyle mniej więcej reakcji na bodziec stresowy, tyle pomysłów ile mamy zasobów i sytemów wsparcia. Nie ilość leków i buteleczek w szafce jest ważna, a suma doświadczeń jakie zakończyliśmy przejściem z sukcesem, z jakich podnieśliśmy ...