Przejdź do głównej zawartości

Wewnętrzny spokój? Czemu nie!

Poszukiwanie spokoju, znajdywanie go w sobie.
Umiesz, potrafisz??? Chcesz??? Udźwigniesz???
Hmmm, jedno z trudniejszych "zadań domowych" człowieka, a równocześnie warunek zdrowienia i tej prawdziwej równowagi. Cóż nam da zewnętrzna próba, czy też ułuda uporządkowania, gdy drży wszystko w posadach. Wtedy, gdy człowiek - zmotywowany, czyli pchnięty - lekko panikując i oglądając się na własny cień, zmierza w jakimś niebezpiecznym dla siebie kierunku "zmiany".

Cóż - większość z nas uprawia "taniec światła" i "taniec mroku", mroczności swej. Oddaje się rozwojowi i poznaniu wewnątrznemu czasem ponosząc trudne tego konsekwencje: brak akceptacji dla tego co ma, kim jest, do czego doszedł, z kim żyje, co robi...
Czasem, porzuca wszystko dla idealnego celu i marzenia życia... Czasem porzuca, aby nie mieć niczego, w rozpaczy, bezmiarze beznadziei. By być wolnym od wszystkiego, co go dotąd uwiązało i uzależniło, zmieniło, pochłonęło, co kochał i kogo.
Porzuca miejsce, porzuca bliskich, po części - siebie.

Czy znalazł już spokój. Ten czy ów??? 
Spokój - musi odnaleźć w sobie. I większość odpowiedzi, też. I ocen.  Także ocena swoich nadziei i złudzeń. 
Lepiej, aby swoje działania i ich skuteczność czy też konsekwencje, jakie będą one miały dla innych - także mógł i chciał ocenić sam! 
Rzetelnie. Prawdziwie.  

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Tęsknoty i pragnienia

  Niezaspokojone... pierwotne i tkwiące w nas.  Pełne palącego ognia. Bo niemożliwe do usunięcia, są w nas, tkwią, pewnie i dlatego, że to szczególnie ludzka jest rzecz.  Myślę, że w jakiś inny sposób swoje pragnienia nie tyle tłumimy ile pragniemy dać im upust..., a takie podobnego rodzaju dążenie do zaspokojenia tęsknoty, bycia i przynależenia do kogoś, doświadczenia mocnej więzi emocjonalnej - oddania się - wyrażają i odczuwają zwierzęta...  Mam wrażenie, że drzemią one chyba w każdym bardziej skomplikowanym organizmie żywym, zwłaszcza obdarzonym pamięcią czy możliwością życia wspomnieniem, przeszłością... Jak - na przykład - posiadanie dziecka przez parę, która stara się o nie całymi latami, i patrzy na spacerze na radosne baraszkowanie matki czy ojca z dzieckiem na trawie, w parku... Marzenie, a bardziej pragnienie - dziecka, które odchodzi, umiera, oddala się - a ma swoje "małe marzenie" do realizacji i szuka osób jakie pomogą w jego urzeczywistnieniu... Niezwy...

Sprawdzanie się...

Kolejne egzaminy, próbne sprawdziany - dla licealistów - w bieżącym tygodniu próbne matury. Każdy chce się sprawdzić, przygotować, przeżyć coś na "próbę"... Nawet związek pomiędzy ludźmi, relację, spróbować z kimś być. A kto odpowie na pytanie: po ilu próbach jesteśmy gotowi, kiedy już możemy na prawdę... kiedy jest ten "dobry czas" naszej gotowości, pełni sił... Szkoła nie wyznacza tego, tak nam się wydaje ale przecież posługujemy się granicą wieku - dojrzałością, emocjonalną, wieku, barierą 18-stu lat... Każdy człowiek chce się sprawdzić, równocześnie uciekając najchętniej, przed ewentualnymi konsekwencjami tego, gdy przeżyjemy niepowodzenie, nie uda się, coś nam nie wyjdzie...  A potem wskakujemy w nowe, coraz nowsze relacje, związki, powtarzamy matury do skutku... Do jakiegoś założonego, idealnego wyniku... Tak, wynik. To jest to, co nas kręci, co nas zachęca lub powoduje, że oddajemy pola. To prawdziwy sprawdzian, każdy jest prawdziwy, wyjątkowy i ostat...

Recepta na stres i ból?

Każdy ma swój kosmos w domu, przeciążony obowiązkami, przynosi pracę ze sobą... Bliscy obecni przy nas patrzą i nie korzystają z tego, że jesteśmy z nimi. Inny świat?  Chyba nie, teraz to codzienność. Do pośpiechu i masy zaległości, zadań wykonywanych "po łebkach" dochodzi ciągłe poczucie, że z czymś jednak nie zdążyłam... coś mi umknęło. I ten ból głowy z napięcia, z pośpiechu i nie wiadomo jeszcze czego... niedospania, niewyleżanego przeziębienia, odkładanego - lub też przepracowanego - urlopu... definicja dzisiejszego rynku pracy. Brakuje nam do pierwszego, więc dodatkowa praca - zajęcia i nadliczbowe wykonania. Uroda naszego życia i zderzenie z rzeczywistością. Brak oparcia w innych a z czasem, niemożność lokowania go w sobie. Znieczulanie się, oddalanie się od własnych potrzeb lub zaprzeczanie im. I znów ból głowy, lekarstwo polecone przez farmaceutę. Nowy specyfik i nowa obietnica. Już same nie wiemy która. A potem te medialne i reklamowe statystyki, że migreny d...