Kiedyś zastanawiałam się dlaczego z takim uporem i konsekwencją usiłujemy grać w gry psychologiczne, dajemy się w nie wciągnąć i utrzymać przez sporą ilość czasu. Nie szukamy innych - spontanicznych, ciepłych i dobrych sposobów bycia ze sobą. Wchodzenia w relacje i poznawania się, utrzymujemy fikcję jaka tylko częściowo daje nam wzmocnienia - bo gry jeśli tak można określić, dostarczają nam wzmocnień, wrażeń, bogactwa doznań zwłaszcza w pierwszych momentach ich trwania. Wielu ludzi cierpi, bo otacza ich pustka i czują się nie tylko mało atrakcyjni, odtrąceni - ale też zwyczajnie - niezauważani, trochę przezroczyści... Ich zdaniem tworzy się taki balon, taka nieznośna przestrzeń bez doznań, bez atrakcji i mówią wtedy trochę przestraszeni: "nic ciekawego w moim życiu się nie dzieje", "nie ma szans na to, aby się coś zmieniło, nie ma innej perspektywy". Pustka... Być może kiedyś było inaczej, byli przyzwyczajeni do bycia w centrum grupy, rodziny, grona koleżeńskie...
Czym jest stres, kiedy działa motywująco a kiedy niszcząco? Kiedy jesteśmy wystawieni na długotrwałe obciążenie? Które zawody są zagrożone stresem najbardziej? Jak wybierać i odpoczywać czyli 5 prostych sposobów 'na' relaks Spokój Dzika konkurencja - sukces i pęd życia? Groźny zawał/wylew Choroba przewlekła, psychiczna i somatyczna a stres Jak odpoczywać z przyjemnością w zgodzie z własną naturą Czy życie stresuje Wybory z adrenaliną a bez stresu Żyć z poczuciem winy czy z radością?