Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2014

#Kobiecie jest inaczej niż trudno (i jeszcze kilka refleksji....)

Mam już w życiu jeden cel, prócz setki innych. Jak Markowski z grupy "Perfekt", aktualnie - "odnawiam, restauruję i naprawiam...dusze ludzkie". Ludzkie dusze. Ciał, jeszcze nie bardzo umiem. Choć czuję, że tak można, tak się pośrednio wpływa na człowieka. W oddaleniu, nie bardzo umiem. Gdy w chodzę w grupę... częściej milczę. Choć wczoraj ktoś rzucił mi w twarz... słyszę, że ciągle narzekasz. A ja, ja się odsuwam. Ja - usuwam się w cień, w cichość. Wtedy oddaję pole innym, tak mi lepiej, i tak lubię... Umiesz lepiej, potrafisz, zrób to. Nie wahaj się... Niszczyć ludzi jest prosto. Tkwić w miejscu... jest inaczej. Cieszę się, że cicho siedzieć i zachować spokój umiem. Odnajduję się w tym, tak po prostu. Trwam w tym, bo szukam i czuję że są miejsca w jakich powinnam być, ale i te, w jakich... muszę być, muszę zostać... Intuicyjnie... i to jest ta śmieszna prawda, ta dziwna jak pułapka - moja intuicja - jaka znów wygrała. I która wbrew mnie, wybrała... Ta, in...

Wygrać kilka razy... a wiele razy przegrywać.

Wiele razy w życiu zdarza się że obstawiamy wygraną własnej drużyny... Co to znaczy własna??? Własna, znaczy ta, którą budujemy sercem... Rodzina, to też drużyna. Czy myślisz to samo co ja. Ta drużyna ma swoje cele - te ukryte i te jawne. Ale nie gra do własnej bramki. Tak mi się wydawało... przynajmniej. Każdy gra tylko swój własny mecz i to - na prywatnym boisku. Czasem wygrane są zbieżne. Czasem chodzi właśnie o "różny wynik" gdy różnica buduje innych. Stąd może różnice w odczuwaniu. Może potrzebny jest brak rodziny. Niektórym, zrobiłby lepiej pewnie, czasem zazdroszczę właśnie tym, którzy bliskiej osoby nie mają. Są i mogą więcej mieć czasu dla innych. Skąd tak w moim życiu. A skąd - w twoim, w każdego??? Brak intuicji??? Zagapiliśmy się. Coś straciliśmy??? Nie, brak zbieżności celów. Byliśmy - tacy inni kiedyś. Tacy inni, dla siebie, teraz jesteśmy...