Wiele razy w życiu zdarza się że obstawiamy wygraną własnej drużyny...
Co to znaczy własna??? Własna, znaczy ta, którą budujemy sercem...
Rodzina, to też drużyna.
Czy myślisz to samo co ja. Ta drużyna ma swoje cele - te ukryte i te jawne. Ale nie gra do własnej bramki. Tak mi się wydawało... przynajmniej.
Każdy gra tylko swój własny mecz i to - na prywatnym boisku.
Czasem wygrane są zbieżne.
Czasem chodzi właśnie o "różny wynik" gdy różnica buduje innych.
Stąd może różnice w odczuwaniu.
Może potrzebny jest brak rodziny. Niektórym, zrobiłby lepiej pewnie, czasem zazdroszczę właśnie tym, którzy bliskiej osoby nie mają. Są i mogą więcej mieć czasu dla innych.
Skąd tak w moim życiu. A skąd - w twoim, w każdego???
Brak intuicji??? Zagapiliśmy się.
Coś straciliśmy??? Nie, brak zbieżności celów. Byliśmy - tacy inni kiedyś.
Tacy inni, dla siebie, teraz jesteśmy...
Co to znaczy własna??? Własna, znaczy ta, którą budujemy sercem...
Rodzina, to też drużyna.
Czy myślisz to samo co ja. Ta drużyna ma swoje cele - te ukryte i te jawne. Ale nie gra do własnej bramki. Tak mi się wydawało... przynajmniej.
Każdy gra tylko swój własny mecz i to - na prywatnym boisku.
Czasem wygrane są zbieżne.
Czasem chodzi właśnie o "różny wynik" gdy różnica buduje innych.
Stąd może różnice w odczuwaniu.
Może potrzebny jest brak rodziny. Niektórym, zrobiłby lepiej pewnie, czasem zazdroszczę właśnie tym, którzy bliskiej osoby nie mają. Są i mogą więcej mieć czasu dla innych.
Skąd tak w moim życiu. A skąd - w twoim, w każdego???
Brak intuicji??? Zagapiliśmy się.
Coś straciliśmy??? Nie, brak zbieżności celów. Byliśmy - tacy inni kiedyś.
Tacy inni, dla siebie, teraz jesteśmy...
Komentarze
Prześlij komentarz