Przejdź do głównej zawartości

#Kobiecie jest inaczej niż trudno (i jeszcze kilka refleksji....)

Mam już w życiu jeden cel, prócz setki innych. Jak Markowski z grupy "Perfekt", aktualnie - "odnawiam, restauruję i naprawiam...dusze ludzkie".
Ludzkie dusze. Ciał, jeszcze nie bardzo umiem. Choć czuję, że tak można, tak się pośrednio wpływa na człowieka.
W oddaleniu, nie bardzo umiem. Gdy w chodzę w grupę... częściej milczę. Choć wczoraj ktoś rzucił mi w twarz... słyszę, że ciągle narzekasz. A ja, ja się odsuwam. Ja - usuwam się w cień, w cichość. Wtedy oddaję pole innym, tak mi lepiej, i tak lubię...
Umiesz lepiej, potrafisz, zrób to. Nie wahaj się...
Niszczyć ludzi jest prosto.
Tkwić w miejscu... jest inaczej.
Cieszę się, że cicho siedzieć i zachować spokój umiem. Odnajduję się w tym, tak po prostu. Trwam w tym, bo szukam i czuję że są miejsca w jakich powinnam być, ale i te, w jakich... muszę być, muszę zostać...

Intuicyjnie... i to jest ta śmieszna prawda, ta dziwna jak pułapka - moja intuicja - jaka znów wygrała. I która wbrew mnie, wybrała...

Ta, intuicja, co powiedziała, z jednej strony "nie masz z tego nic" a z drugiej "kontynuuj".
Rób dokładnie to samo i - tak samo.
Trudne??? I tak... i nie.

Nie tylko dalej tak robię, choć boli - coraz bardziej. Tak już mam. Stawiam kolejne płotki i poprzeczki. Nawet "niską odporność na ból i porażkę" mam wypisane na twarzy, na razy, które zaraz potem następują. Uderzenia o przeszkodę, upadki. Na łajania i na wypominki, zwłaszcza tych, których kochałam i którym ufałam.

Ale... nie traktuję ich już poważnie, ani też - jako przyjaciół mych. Już wcale ich nie traktuję...
Te razy, są dla mnie zbyt ciężkie, by można było ich unikać lub - ich nie czuć.
Nawet to, by  nie czuć... Nie czuć NIC.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Tęsknoty i pragnienia

  Niezaspokojone... pierwotne i tkwiące w nas.  Pełne palącego ognia. Bo niemożliwe do usunięcia, są w nas, tkwią, pewnie i dlatego, że to szczególnie ludzka jest rzecz.  Myślę, że w jakiś inny sposób swoje pragnienia nie tyle tłumimy ile pragniemy dać im upust..., a takie podobnego rodzaju dążenie do zaspokojenia tęsknoty, bycia i przynależenia do kogoś, doświadczenia mocnej więzi emocjonalnej - oddania się - wyrażają i odczuwają zwierzęta...  Mam wrażenie, że drzemią one chyba w każdym bardziej skomplikowanym organizmie żywym, zwłaszcza obdarzonym pamięcią czy możliwością życia wspomnieniem, przeszłością... Jak - na przykład - posiadanie dziecka przez parę, która stara się o nie całymi latami, i patrzy na spacerze na radosne baraszkowanie matki czy ojca z dzieckiem na trawie, w parku... Marzenie, a bardziej pragnienie - dziecka, które odchodzi, umiera, oddala się - a ma swoje "małe marzenie" do realizacji i szuka osób jakie pomogą w jego urzeczywistnieniu... Niezwy...

Sprawdzanie się...

Kolejne egzaminy, próbne sprawdziany - dla licealistów - w bieżącym tygodniu próbne matury. Każdy chce się sprawdzić, przygotować, przeżyć coś na "próbę"... Nawet związek pomiędzy ludźmi, relację, spróbować z kimś być. A kto odpowie na pytanie: po ilu próbach jesteśmy gotowi, kiedy już możemy na prawdę... kiedy jest ten "dobry czas" naszej gotowości, pełni sił... Szkoła nie wyznacza tego, tak nam się wydaje ale przecież posługujemy się granicą wieku - dojrzałością, emocjonalną, wieku, barierą 18-stu lat... Każdy człowiek chce się sprawdzić, równocześnie uciekając najchętniej, przed ewentualnymi konsekwencjami tego, gdy przeżyjemy niepowodzenie, nie uda się, coś nam nie wyjdzie...  A potem wskakujemy w nowe, coraz nowsze relacje, związki, powtarzamy matury do skutku... Do jakiegoś założonego, idealnego wyniku... Tak, wynik. To jest to, co nas kręci, co nas zachęca lub powoduje, że oddajemy pola. To prawdziwy sprawdzian, każdy jest prawdziwy, wyjątkowy i ostat...

Recepta na stres i ból?

Każdy ma swój kosmos w domu, przeciążony obowiązkami, przynosi pracę ze sobą... Bliscy obecni przy nas patrzą i nie korzystają z tego, że jesteśmy z nimi. Inny świat?  Chyba nie, teraz to codzienność. Do pośpiechu i masy zaległości, zadań wykonywanych "po łebkach" dochodzi ciągłe poczucie, że z czymś jednak nie zdążyłam... coś mi umknęło. I ten ból głowy z napięcia, z pośpiechu i nie wiadomo jeszcze czego... niedospania, niewyleżanego przeziębienia, odkładanego - lub też przepracowanego - urlopu... definicja dzisiejszego rynku pracy. Brakuje nam do pierwszego, więc dodatkowa praca - zajęcia i nadliczbowe wykonania. Uroda naszego życia i zderzenie z rzeczywistością. Brak oparcia w innych a z czasem, niemożność lokowania go w sobie. Znieczulanie się, oddalanie się od własnych potrzeb lub zaprzeczanie im. I znów ból głowy, lekarstwo polecone przez farmaceutę. Nowy specyfik i nowa obietnica. Już same nie wiemy która. A potem te medialne i reklamowe statystyki, że migreny d...