Ból zęba u małego dziecka jest inny. Po prostu inny - oczywiście nie da się porównać tego co odczuwa i jak odczuwa go osoba dorosła. Przeżycie jest skrajnie różne... w naszej szkole bywał, by l czasami i jest teraz dostępny na miejscu dentysta. Mężczyzna, potem kobieta... z ośrodka położonego niedaleko, z prawdziwej i dobrej poradni...
Nie człowiek z ulicy, z kasą...
że zrobi sobie to miejsce po kosztach czy "darmowo", dzięki dotacji z MEN i MZ - wyremontuje i będzie "trzepał kasę".
Wtedy... było inaczej na początku millenium...
Ten facet bardzo, bardzo spokojny, cichy choć mądry, pracował na tym, co miał i co użyczono... Warunki były krótko mówiąc, trudne, bardzo trudne, sprzęt z tamtej, historycznej epoki...
Na początku tego wieku - był mi wybawieniem. Na miejscu, w godzinach pracy, próbował uratować na jakiś czas moje dwie "jedynki", kruche i łamliwe. A po moich dwóch ciążach i osłabieniu, degeneracji prawie moich zębów - pomógł mi je utrzymać jeszcze trochę.
Przyjął i mnie, a kiedy indziej, prawie codziennie... innym. Potem - pomagał, doradzał, konsultował - gdy więcej już zrobić nie mógł. To dzięki jego poradni i tamtej specjalistce - trafiłam z poradni na os. Dywizjony 303 z moimi córkami - do Klinicznego Oddziału UJ - na d łuuuuugie leczenie - trwające prawie do pełnoletności =....
Wielu innym osobom, chętnie jednocześnie zapewniał pomoc, i wsparcie... czasem doradził i odesłał do ortodonty. Dawał szczoteczki, pożyczał pastę, swoją...
Naprawdę... on był taki.
Zawsze spokojny, z pewną ręką i z uśmiechem - witał swoich małych pacjentów... On też bardzo pomógł i uratował zęby bardzo zepsute przez brak higieny, szczotkowania - pewnemu Sebastianowi z mojej szkoły, uczniowi starego już - gimnazjum. Ratował - co tylko się działo a potem - sam go odesłał do ortodonty i protetyka, chłopaka młodego, który już zjadał i tracił swoje stałe zęby. Nastolatka...
Aktualna dentystka - nie jest taka dla mnie, ale wiele ma serca i ciepła do dzieci...
I to jest ważniejsze - na teraz...
Bo nawet co do mnie, i leczenia protetycznego - na początku roku szkolnego 2017/18 gdy gabinety były już w szkole, wypowiedziała się ostrożnie... Bo aktualnie - opieka stomatologiczna - zaczęła się roztaczać poza ten "pokój". Dwoje drzwi od mojego... tłumek.
I to miejsce, te jej usługi, zaczęły cieszyć się popularnością...
Znów, raz jeszcze...
Nawet gdy ząbek boli - lub właśnie jako mleczak kiwa się, czy właśnie wypada... pani doktor - podpowie, pomoże... delikatnie się uśmiecha. Jest cicha, nie narzuca się... szkoda, że dzieci tłum, ale rodziców przy niej już nie...
Nie człowiek z ulicy, z kasą...
że zrobi sobie to miejsce po kosztach czy "darmowo", dzięki dotacji z MEN i MZ - wyremontuje i będzie "trzepał kasę".
Wtedy... było inaczej na początku millenium...
Ten facet bardzo, bardzo spokojny, cichy choć mądry, pracował na tym, co miał i co użyczono... Warunki były krótko mówiąc, trudne, bardzo trudne, sprzęt z tamtej, historycznej epoki...
Na początku tego wieku - był mi wybawieniem. Na miejscu, w godzinach pracy, próbował uratować na jakiś czas moje dwie "jedynki", kruche i łamliwe. A po moich dwóch ciążach i osłabieniu, degeneracji prawie moich zębów - pomógł mi je utrzymać jeszcze trochę.
Przyjął i mnie, a kiedy indziej, prawie codziennie... innym. Potem - pomagał, doradzał, konsultował - gdy więcej już zrobić nie mógł. To dzięki jego poradni i tamtej specjalistce - trafiłam z poradni na os. Dywizjony 303 z moimi córkami - do Klinicznego Oddziału UJ - na d łuuuuugie leczenie - trwające prawie do pełnoletności =....
Wielu innym osobom, chętnie jednocześnie zapewniał pomoc, i wsparcie... czasem doradził i odesłał do ortodonty. Dawał szczoteczki, pożyczał pastę, swoją...
Naprawdę... on był taki.
Zawsze spokojny, z pewną ręką i z uśmiechem - witał swoich małych pacjentów... On też bardzo pomógł i uratował zęby bardzo zepsute przez brak higieny, szczotkowania - pewnemu Sebastianowi z mojej szkoły, uczniowi starego już - gimnazjum. Ratował - co tylko się działo a potem - sam go odesłał do ortodonty i protetyka, chłopaka młodego, który już zjadał i tracił swoje stałe zęby. Nastolatka...
Aktualna dentystka - nie jest taka dla mnie, ale wiele ma serca i ciepła do dzieci...
I to jest ważniejsze - na teraz...
Bo nawet co do mnie, i leczenia protetycznego - na początku roku szkolnego 2017/18 gdy gabinety były już w szkole, wypowiedziała się ostrożnie... Bo aktualnie - opieka stomatologiczna - zaczęła się roztaczać poza ten "pokój". Dwoje drzwi od mojego... tłumek.
I to miejsce, te jej usługi, zaczęły cieszyć się popularnością...
Znów, raz jeszcze...
Nawet gdy ząbek boli - lub właśnie jako mleczak kiwa się, czy właśnie wypada... pani doktor - podpowie, pomoże... delikatnie się uśmiecha. Jest cicha, nie narzuca się... szkoda, że dzieci tłum, ale rodziców przy niej już nie...
Komentarze
Prześlij komentarz