Przejdź do głównej zawartości

Najważniejsze: podjąć decyzję!

Szef firmy... Pracodawca. Ojciec rodziny. Głowa domu.
Suszą mu tę głowę wszyscy możliwi pracownicy i naciskają - aby przydzielił pieniądze, rozdzielił nadwyżki, podjął decyzję gorszą lub lepszą...

W domu żona chce szybkiej rady, wiążącej decyzji, planu, a dzieci - odpowiedzi. Decyzji co do wyjazdu, wakacji, najlepiej takiej, co to przyniesie masę dobrych efektów - sukcesów. Jeśli to kobieta, proszę - odwróć te rzeczy zastępując płeć, drugą płcią. Pomnóż razy 2 lub choć... 1,5. I pozwól, że zajmie jej to więcej czasu... Spraw, aby go dostali, i - za darmo bez specjalnego proszenia o taką możliwość.

Kiedyś roztrząsając takie dylematy szefa, dobrego menedżera - pośród wielu pytań w grupie pojawiło się kluczowe: "Skąd ów natchniony mąż opatrznościowy wie, co zrobić. I to, jaką ścieżką poprowadzić innych, i co podpisać oraz - z kim się "ułożyć", i zdecydować też, kogo awansować lub nie. Jakie ruchy zatrzymać, a które z nich - zintensyfikować. Na jakiej zasadzie podejmuje ciężar i odpowiedzialność. I znosi to wzięcie na siebie wszystkich złych i dobrych konsekwencji". I czy on jest gotów?
Obciążony maksymalnie, przemęczony, często walczący ze stanem przedzawałowym lub ciągłym nadciśnieniem czy wrzodami... żołądka. Ze stresem szefa. Totalnym stresem. Bezsennością czy też zmęczeniem codziennym, chronicznym.

Odpowiedź jednego z menedżerów była zaskakująca, prosta i prawdziwa zarazem.    

"Nie wie tego. Wcale"

Po prostu podejmuje liczne decyzje, bo po to właśnie jest zatrudniony. 
Musi się liczyć z tym, że 70-75% z nich może być nietrafionych. Nawet ich stosunek procentowy do decyzji dobrych sięga 80:20. 

Cóż z tego - decyzję trzeba pojąć, błyskawicznie - możliwie szybko i w oparciu o dostępną wiedzę, doświadczenie, rozum i intuicję, oraz mocno wierząc w to - że gorsze byłoby tylko pójść dalej bez jej podejmowania. 

Inni na nią czekają wierząc i ufając, że mają najlepszego szefa.
Jedynego takiego...

No, trochę jak w tej firmie mają i dzieciaki w rodzinie - patrząc na tatę i mamę oraz ich szybkie:  "tak - tak, nie - nie".  Mimo, że czasem efekt tych decyzji może ich strasznie boli...

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Tęsknoty i pragnienia

  Niezaspokojone... pierwotne i tkwiące w nas.  Pełne palącego ognia. Bo niemożliwe do usunięcia, są w nas, tkwią, pewnie i dlatego, że to szczególnie ludzka jest rzecz.  Myślę, że w jakiś inny sposób swoje pragnienia nie tyle tłumimy ile pragniemy dać im upust..., a takie podobnego rodzaju dążenie do zaspokojenia tęsknoty, bycia i przynależenia do kogoś, doświadczenia mocnej więzi emocjonalnej - oddania się - wyrażają i odczuwają zwierzęta...  Mam wrażenie, że drzemią one chyba w każdym bardziej skomplikowanym organizmie żywym, zwłaszcza obdarzonym pamięcią czy możliwością życia wspomnieniem, przeszłością... Jak - na przykład - posiadanie dziecka przez parę, która stara się o nie całymi latami, i patrzy na spacerze na radosne baraszkowanie matki czy ojca z dzieckiem na trawie, w parku... Marzenie, a bardziej pragnienie - dziecka, które odchodzi, umiera, oddala się - a ma swoje "małe marzenie" do realizacji i szuka osób jakie pomogą w jego urzeczywistnieniu... Niezwy...

Sprawdzanie się...

Kolejne egzaminy, próbne sprawdziany - dla licealistów - w bieżącym tygodniu próbne matury. Każdy chce się sprawdzić, przygotować, przeżyć coś na "próbę"... Nawet związek pomiędzy ludźmi, relację, spróbować z kimś być. A kto odpowie na pytanie: po ilu próbach jesteśmy gotowi, kiedy już możemy na prawdę... kiedy jest ten "dobry czas" naszej gotowości, pełni sił... Szkoła nie wyznacza tego, tak nam się wydaje ale przecież posługujemy się granicą wieku - dojrzałością, emocjonalną, wieku, barierą 18-stu lat... Każdy człowiek chce się sprawdzić, równocześnie uciekając najchętniej, przed ewentualnymi konsekwencjami tego, gdy przeżyjemy niepowodzenie, nie uda się, coś nam nie wyjdzie...  A potem wskakujemy w nowe, coraz nowsze relacje, związki, powtarzamy matury do skutku... Do jakiegoś założonego, idealnego wyniku... Tak, wynik. To jest to, co nas kręci, co nas zachęca lub powoduje, że oddajemy pola. To prawdziwy sprawdzian, każdy jest prawdziwy, wyjątkowy i ostat...

Recepta na stres i ból?

Każdy ma swój kosmos w domu, przeciążony obowiązkami, przynosi pracę ze sobą... Bliscy obecni przy nas patrzą i nie korzystają z tego, że jesteśmy z nimi. Inny świat?  Chyba nie, teraz to codzienność. Do pośpiechu i masy zaległości, zadań wykonywanych "po łebkach" dochodzi ciągłe poczucie, że z czymś jednak nie zdążyłam... coś mi umknęło. I ten ból głowy z napięcia, z pośpiechu i nie wiadomo jeszcze czego... niedospania, niewyleżanego przeziębienia, odkładanego - lub też przepracowanego - urlopu... definicja dzisiejszego rynku pracy. Brakuje nam do pierwszego, więc dodatkowa praca - zajęcia i nadliczbowe wykonania. Uroda naszego życia i zderzenie z rzeczywistością. Brak oparcia w innych a z czasem, niemożność lokowania go w sobie. Znieczulanie się, oddalanie się od własnych potrzeb lub zaprzeczanie im. I znów ból głowy, lekarstwo polecone przez farmaceutę. Nowy specyfik i nowa obietnica. Już same nie wiemy która. A potem te medialne i reklamowe statystyki, że migreny d...