Przejdź do głównej zawartości

Walczmy ze stresem razem... część 1

Wiemy wszyscy, że wpływ stresu na organizm człowieka będzie wywierał zarówno efekt pozytywny jak i negatywny (mobilizacja, chęć walki i rywalizacji, gotowość do podjęcia wyzwania, ratowanie innych). Zaś długotrwałe skutki jego przeżywania uzależnione są jedynie od kwestii indywidualnych – od charakteru danej osoby, podejścia do życia, poprzednich doświadczeń ze stresem. Także od istniejących systemów wsparcia - otaczających nas osób i oczywiście - trybu i stylu życia. 

Co robić, jak żyć gdy towarzyszy nam długotrwały, silny stres związany np. z wysiłkiem, macierzyństwem, z pracą czy studiami? 

Jakie są popularne sposoby radzenia sobie ze stresem? Warto je poznać, warto szukać dla siebie tych najwłaściwszych...

Musimy pamiętać o tym, że długotrwały stres może przyczyniać się do powstawania różnego rodzaju chorób, które określane są mianem chorób cywilizacyjnych. To one będą dominowały w tym wieku - XXI. Będą to i są już: cukrzyca, reumatoidalne zapalenie stawów, a nawet wrzodziejące zapalenie jelita grubego. Do tego dochodzą schorzenia natury psychicznej - nerwice i depresja...

Ponadto długotrwały stres wywołany pracą, studiami czy kłopotliwą sytuacją rodzinną może doprowadzać do pojawienia się uciążliwej migreny czy napięciowego bólu głowy, mięśni czy kręgosłupa. 

Bardzo często objawem stresu jest zwiększona podatność na infekcje, co pośrednio wynika z podwyższonego stężenia kortyzolu, który jest hormonem produkowanym przez korę nadnerczy. Jest on nazywany hormonem stresu, gdyż jego zwiększony poziom pojawia się we krwi w sytuacjach wzmożonej pracy i napięcie w obrębie układu nerwowego. Sami często fundujemy sobie taką sytuację (przewlekle podwyższony poziom kortyzolu), gdy nie rozwiązujemy problemu niedoboru snu... Także zbyt częste używanie napojów energetycznych oraz regularne i przesadne spożywanie napojów zawierających w swoim składzie kofeinę (kawa, herbata czarna, yerba mate i inne), mają zgubny skutek dla naszego organizmu podnosząc ryzyko odczuwanych negatywnych następstw. 

Bardzo często nasze przepracowanie wynika z braku snu, który poświęcamy próbując nadrobić zaległości... Bez snu jesteśmy słabsi i bardziej podatni na osłabienie. A wykonywane w tym stanie ciała i umysłu czynności- nie zawsze są tak dobrej jakości... Wiemy już ami jaki będzie efekt, gdy próbujemy się pobudzić do nauki lub pracy ponad siły? Mizerny... 

Chęć sprostania wymaganiom znów zwiększa chęć sięgnięcia po napoje zawierające kofeinę. A wtedy – poziom kortyzolu wzrasta. Jest to więc efekt błędnego koła.

By zachować spokój, czuć się przyjemnie zrelaksowanym, musimy więc sięgnąć do rezerwuaru pomysłów, poznawać siebie - swoje potrzeby i pragnienia o jakich mówi - sygnalizuje nasze ciało... I troszkę czytać o tym, co dla nas ludzi jest dobre. 

Dzięki temu długo zachowamy zdrowie, będziemy się nim naprawdę cieszyć - a funkcjonowanie naszego organizmu będzie oparte na harmonii, a nie nadmiernej eksploatacji...

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Tęsknoty i pragnienia

  Niezaspokojone... pierwotne i tkwiące w nas.  Pełne palącego ognia. Bo niemożliwe do usunięcia, są w nas, tkwią, pewnie i dlatego, że to szczególnie ludzka jest rzecz.  Myślę, że w jakiś inny sposób swoje pragnienia nie tyle tłumimy ile pragniemy dać im upust..., a takie podobnego rodzaju dążenie do zaspokojenia tęsknoty, bycia i przynależenia do kogoś, doświadczenia mocnej więzi emocjonalnej - oddania się - wyrażają i odczuwają zwierzęta...  Mam wrażenie, że drzemią one chyba w każdym bardziej skomplikowanym organizmie żywym, zwłaszcza obdarzonym pamięcią czy możliwością życia wspomnieniem, przeszłością... Jak - na przykład - posiadanie dziecka przez parę, która stara się o nie całymi latami, i patrzy na spacerze na radosne baraszkowanie matki czy ojca z dzieckiem na trawie, w parku... Marzenie, a bardziej pragnienie - dziecka, które odchodzi, umiera, oddala się - a ma swoje "małe marzenie" do realizacji i szuka osób jakie pomogą w jego urzeczywistnieniu... Niezwy...

Sprawdzanie się...

Kolejne egzaminy, próbne sprawdziany - dla licealistów - w bieżącym tygodniu próbne matury. Każdy chce się sprawdzić, przygotować, przeżyć coś na "próbę"... Nawet związek pomiędzy ludźmi, relację, spróbować z kimś być. A kto odpowie na pytanie: po ilu próbach jesteśmy gotowi, kiedy już możemy na prawdę... kiedy jest ten "dobry czas" naszej gotowości, pełni sił... Szkoła nie wyznacza tego, tak nam się wydaje ale przecież posługujemy się granicą wieku - dojrzałością, emocjonalną, wieku, barierą 18-stu lat... Każdy człowiek chce się sprawdzić, równocześnie uciekając najchętniej, przed ewentualnymi konsekwencjami tego, gdy przeżyjemy niepowodzenie, nie uda się, coś nam nie wyjdzie...  A potem wskakujemy w nowe, coraz nowsze relacje, związki, powtarzamy matury do skutku... Do jakiegoś założonego, idealnego wyniku... Tak, wynik. To jest to, co nas kręci, co nas zachęca lub powoduje, że oddajemy pola. To prawdziwy sprawdzian, każdy jest prawdziwy, wyjątkowy i ostat...

Recepta na stres i ból?

Każdy ma swój kosmos w domu, przeciążony obowiązkami, przynosi pracę ze sobą... Bliscy obecni przy nas patrzą i nie korzystają z tego, że jesteśmy z nimi. Inny świat?  Chyba nie, teraz to codzienność. Do pośpiechu i masy zaległości, zadań wykonywanych "po łebkach" dochodzi ciągłe poczucie, że z czymś jednak nie zdążyłam... coś mi umknęło. I ten ból głowy z napięcia, z pośpiechu i nie wiadomo jeszcze czego... niedospania, niewyleżanego przeziębienia, odkładanego - lub też przepracowanego - urlopu... definicja dzisiejszego rynku pracy. Brakuje nam do pierwszego, więc dodatkowa praca - zajęcia i nadliczbowe wykonania. Uroda naszego życia i zderzenie z rzeczywistością. Brak oparcia w innych a z czasem, niemożność lokowania go w sobie. Znieczulanie się, oddalanie się od własnych potrzeb lub zaprzeczanie im. I znów ból głowy, lekarstwo polecone przez farmaceutę. Nowy specyfik i nowa obietnica. Już same nie wiemy która. A potem te medialne i reklamowe statystyki, że migreny d...