Wiemy wszyscy, że wpływ stresu na organizm człowieka będzie wywierał zarówno efekt pozytywny jak i negatywny (mobilizacja, chęć walki i rywalizacji, gotowość do podjęcia wyzwania, ratowanie innych). Zaś długotrwałe skutki jego przeżywania uzależnione są jedynie od kwestii indywidualnych – od charakteru danej osoby, podejścia do życia, poprzednich doświadczeń ze stresem. Także od istniejących systemów wsparcia - otaczających nas osób i oczywiście - trybu i stylu życia.
Co robić, jak żyć gdy towarzyszy nam długotrwały, silny stres związany np. z wysiłkiem, macierzyństwem, z pracą czy studiami?
Jakie są popularne sposoby radzenia sobie ze stresem? Warto je poznać, warto szukać dla siebie tych najwłaściwszych...
Musimy pamiętać o tym, że długotrwały stres może przyczyniać się do powstawania różnego rodzaju chorób, które określane są mianem chorób cywilizacyjnych. To one będą dominowały w tym wieku - XXI. Będą to i są już: cukrzyca, reumatoidalne zapalenie stawów, a nawet wrzodziejące zapalenie jelita grubego. Do tego dochodzą schorzenia natury psychicznej - nerwice i depresja...
Ponadto długotrwały stres wywołany pracą, studiami czy kłopotliwą sytuacją rodzinną może doprowadzać do pojawienia się uciążliwej migreny czy napięciowego bólu głowy, mięśni czy kręgosłupa.
Bardzo często objawem stresu jest zwiększona podatność na infekcje, co pośrednio wynika z podwyższonego stężenia kortyzolu, który jest hormonem produkowanym przez korę nadnerczy. Jest on nazywany hormonem stresu, gdyż jego zwiększony poziom pojawia się we krwi w sytuacjach wzmożonej pracy i napięcie w obrębie układu nerwowego. Sami często fundujemy sobie taką sytuację (przewlekle podwyższony poziom kortyzolu), gdy nie rozwiązujemy problemu niedoboru snu... Także zbyt częste używanie napojów energetycznych oraz regularne i przesadne spożywanie napojów zawierających w swoim składzie kofeinę (kawa, herbata czarna, yerba mate i inne), mają zgubny skutek dla naszego organizmu podnosząc ryzyko odczuwanych negatywnych następstw.
Bardzo często nasze przepracowanie wynika z braku snu, który poświęcamy próbując nadrobić zaległości... Bez snu jesteśmy słabsi i bardziej podatni na osłabienie. A wykonywane w tym stanie ciała i umysłu czynności- nie zawsze są tak dobrej jakości... Wiemy już ami jaki będzie efekt, gdy próbujemy się pobudzić do nauki lub pracy ponad siły? Mizerny...
Chęć sprostania wymaganiom znów zwiększa chęć sięgnięcia po napoje zawierające kofeinę. A wtedy – poziom kortyzolu wzrasta. Jest to więc efekt błędnego koła.
By zachować spokój, czuć się przyjemnie zrelaksowanym, musimy więc sięgnąć do rezerwuaru pomysłów, poznawać siebie - swoje potrzeby i pragnienia o jakich mówi - sygnalizuje nasze ciało... I troszkę czytać o tym, co dla nas ludzi jest dobre.
Dzięki temu długo zachowamy zdrowie, będziemy się nim naprawdę cieszyć - a funkcjonowanie naszego organizmu będzie oparte na harmonii, a nie nadmiernej eksploatacji...
Komentarze
Prześlij komentarz