Przejdź do głównej zawartości

Parcie na szkło

Ekran telewizyjny i sam odbiornik jest... pojemny... 
Panowie i panie na spotach wyborczych wypełniają go, aż nadto... 
Końca nie widać. 

Wysypują się ze skrzynek z pocztą oraz stojących na poboczach bilbordach - oraz "ciągnie się" ich głowy i twarze, za samochodami. Potworne. Bo to te "potworniaki" reklamowe starają się nam zepsuć dzień, widok, zakłócić spokój... Nawet dzieci można by nimi mocno wystraszyć...
Najgorsza sprawa - debaty, żadnej merytoryki...
Chaos i emocjonalne pobudzenie. Obrażanie się wzajemne, unoszenie honorem, medialne widowisko.... spryt, chamstwo i prostactwo pieniacze... czasem tylko niecierpliwość.  Później już tylko krok do postawy "braku tolerancji" i "deficytu otwartości".

Zamknięcie się w sobie (tj. trwanie przy swoim)oraz lekceważenie oponenta, bo nie - przeciwnika... Oto polska polityka. Jej obraz i jej wydźwięk... 
Nagonka, złe nastawienia, złośliwości, czy też złe-komuś-czynienia. Uwagi - ale bez rozwagi.

Parcie na szkło, ścisk oraz mocne słowa wypełniać będą jeszcze tydzień nasze ekrany, niestety anteny radiowe także, stąd mocno trzeba uważać, co się ogląda i czego słucha...
Czasem boli... treść i forma.

No bo czy ma ten "ktoś" coś ważnego i istotnego, mądrego czy refleksyjnego do powiedzenia, czy też nie. Mówi, kłapie dziobem, czasem jest to żałosne, kiedy indziej... nudne, bo powtarzane albo też "odgrzewane" - jest i smakuje tak, jak stary kotlet. 
Jeszcze samo mięso wyborcze (kiełbasa...) ujdzie - byle nie była to ryba, bo ta, naprawdę cuchnie i "psuje się od głowy".

Uważnie i czule, słuchajmy a - przede wszystkim - sprawdzajmy realizację, doczekamy się może w ten sposób - "prawdy wcielanej w życie", żywej - a nie - gołego słowa. 
Zapowiedzi a nie obietnic, takich zapowiedzi do realizacji jak - zobowiązania... 
To nie słowa, bez pokrycia. 
Unikniemy też nerwów i niezadowolenia, oraz tego, że niczego nie możemy, na nic nie mamy wpływu... Bo mamy. I tego, trzymajmy się zawsze.

Zasada złota: Słuchać, myśleć wnioskować z wrażliwością, to znaczy mniej nerwów i niepewności w niedalekiej przyszłości. Mniej strachu o jutro. 
O jutro nasze, naszej Ojczyzny i naszych dzieci... 
Troska i odpowiedzialność wyjdzie nam tylko na dobre...    

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Tęsknoty i pragnienia

  Niezaspokojone... pierwotne i tkwiące w nas.  Pełne palącego ognia. Bo niemożliwe do usunięcia, są w nas, tkwią, pewnie i dlatego, że to szczególnie ludzka jest rzecz.  Myślę, że w jakiś inny sposób swoje pragnienia nie tyle tłumimy ile pragniemy dać im upust..., a takie podobnego rodzaju dążenie do zaspokojenia tęsknoty, bycia i przynależenia do kogoś, doświadczenia mocnej więzi emocjonalnej - oddania się - wyrażają i odczuwają zwierzęta...  Mam wrażenie, że drzemią one chyba w każdym bardziej skomplikowanym organizmie żywym, zwłaszcza obdarzonym pamięcią czy możliwością życia wspomnieniem, przeszłością... Jak - na przykład - posiadanie dziecka przez parę, która stara się o nie całymi latami, i patrzy na spacerze na radosne baraszkowanie matki czy ojca z dzieckiem na trawie, w parku... Marzenie, a bardziej pragnienie - dziecka, które odchodzi, umiera, oddala się - a ma swoje "małe marzenie" do realizacji i szuka osób jakie pomogą w jego urzeczywistnieniu... Niezwy...

Sprawdzanie się...

Kolejne egzaminy, próbne sprawdziany - dla licealistów - w bieżącym tygodniu próbne matury. Każdy chce się sprawdzić, przygotować, przeżyć coś na "próbę"... Nawet związek pomiędzy ludźmi, relację, spróbować z kimś być. A kto odpowie na pytanie: po ilu próbach jesteśmy gotowi, kiedy już możemy na prawdę... kiedy jest ten "dobry czas" naszej gotowości, pełni sił... Szkoła nie wyznacza tego, tak nam się wydaje ale przecież posługujemy się granicą wieku - dojrzałością, emocjonalną, wieku, barierą 18-stu lat... Każdy człowiek chce się sprawdzić, równocześnie uciekając najchętniej, przed ewentualnymi konsekwencjami tego, gdy przeżyjemy niepowodzenie, nie uda się, coś nam nie wyjdzie...  A potem wskakujemy w nowe, coraz nowsze relacje, związki, powtarzamy matury do skutku... Do jakiegoś założonego, idealnego wyniku... Tak, wynik. To jest to, co nas kręci, co nas zachęca lub powoduje, że oddajemy pola. To prawdziwy sprawdzian, każdy jest prawdziwy, wyjątkowy i ostat...

Recepta na stres i ból?

Każdy ma swój kosmos w domu, przeciążony obowiązkami, przynosi pracę ze sobą... Bliscy obecni przy nas patrzą i nie korzystają z tego, że jesteśmy z nimi. Inny świat?  Chyba nie, teraz to codzienność. Do pośpiechu i masy zaległości, zadań wykonywanych "po łebkach" dochodzi ciągłe poczucie, że z czymś jednak nie zdążyłam... coś mi umknęło. I ten ból głowy z napięcia, z pośpiechu i nie wiadomo jeszcze czego... niedospania, niewyleżanego przeziębienia, odkładanego - lub też przepracowanego - urlopu... definicja dzisiejszego rynku pracy. Brakuje nam do pierwszego, więc dodatkowa praca - zajęcia i nadliczbowe wykonania. Uroda naszego życia i zderzenie z rzeczywistością. Brak oparcia w innych a z czasem, niemożność lokowania go w sobie. Znieczulanie się, oddalanie się od własnych potrzeb lub zaprzeczanie im. I znów ból głowy, lekarstwo polecone przez farmaceutę. Nowy specyfik i nowa obietnica. Już same nie wiemy która. A potem te medialne i reklamowe statystyki, że migreny d...