Pociąg i pragnienie do realizacji... Uwikłanie umysłu, serca, ciała i duszy. To robi z nami substancja, hazard, gra, komputer, zakupy czy inna dowolna aktywność jaką realizuje się czy chce się tego, czy też nie.
Poza wolnością i poza jakąkolwiek autonomią. Oddany całkowicie temu, na co nie ma się wpływu lub czego się nie kontroluje. Zbytnio zatraceni, by zauważyć, że nie ma już powrotu.
Często uzależnieni do działania, w przymusie aktywności oraz targani głodem. Pragnienie i chęć... jakie stają się naszym udziałem.
W braku wolności.
Bo o wolności nie może być mowy. Wolność odeszła lub oddaliśmy ją.
To takie pragnienie, jakie nabrzmiewa i rośnie, zajmuje sobą każde miejsce. Totalne, groźne, ryzykowne - i zajmujące każdą komórkę...
Człowiek nie wie skąd się bierze zwierzęcy głód, czuje, że go dopada ale w inny sposób. Że odbiera to, co miało się dotychczas - szczęśliwą rodzinę, uśmiech, swobodę podejmowania decyzji, radość z rzeczy małych, czas spędzany z bliskimi. Uzależnienie rujnuje domy i rodziny... Nie wróci ono już nigdy tego, co utraciliśmy. Nie ma dla nas niczego w zamian, nie przynosi rekompensaty za to, co odebrało wcześniej uzależnienie.
Każdy kolejny dzień jest gorszy od następnego, przynosi kolejne fale gwałtu, gniewu i smutku. Wyrzuty sumienia, ofiary i ofiary ofiar... Ktoś cierpi głód. Inny samotność. Nie ma miłości, tylko deficyt. Niedostatek miłości i troski, wreszcie - bycia "z" kimś.
Poza wolnością i poza jakąkolwiek autonomią. Oddany całkowicie temu, na co nie ma się wpływu lub czego się nie kontroluje. Zbytnio zatraceni, by zauważyć, że nie ma już powrotu.
Często uzależnieni do działania, w przymusie aktywności oraz targani głodem. Pragnienie i chęć... jakie stają się naszym udziałem.
W braku wolności.
Bo o wolności nie może być mowy. Wolność odeszła lub oddaliśmy ją.
To takie pragnienie, jakie nabrzmiewa i rośnie, zajmuje sobą każde miejsce. Totalne, groźne, ryzykowne - i zajmujące każdą komórkę...
Człowiek nie wie skąd się bierze zwierzęcy głód, czuje, że go dopada ale w inny sposób. Że odbiera to, co miało się dotychczas - szczęśliwą rodzinę, uśmiech, swobodę podejmowania decyzji, radość z rzeczy małych, czas spędzany z bliskimi. Uzależnienie rujnuje domy i rodziny... Nie wróci ono już nigdy tego, co utraciliśmy. Nie ma dla nas niczego w zamian, nie przynosi rekompensaty za to, co odebrało wcześniej uzależnienie.
Każdy kolejny dzień jest gorszy od następnego, przynosi kolejne fale gwałtu, gniewu i smutku. Wyrzuty sumienia, ofiary i ofiary ofiar... Ktoś cierpi głód. Inny samotność. Nie ma miłości, tylko deficyt. Niedostatek miłości i troski, wreszcie - bycia "z" kimś.
Komentarze
Prześlij komentarz