Chciałabym, a boję się...
Mogę - ale się boję... nie zawsze przeżywam satysfakcję, uwalniając korzystne endorfiny. Każdorazowo martwię się: czy dam radę sama osiągnąć minimum socjalne... finansową stabilność, satysfakcję, założony i zamierzony kiedy, na starcie mojej zawodowej i życiowej aktywności - cel.
Jak odnaleźć pasję w tym, co robię i w czym realizuję się - codziennie. Każdego dnia powszedniego. Czuć frajdę z tego, co może stać się nudą, szablonem, powtarzalnością i pustą napuszoną formą. Bawić się tym, cieszyć, uśmiechając się do koleżanek i kolegów... stąpać z lekkością.
Moja mała stabilizacja. Każdy z was jej poszukuje, i ja...
A sama od siebie - staram się bardzo działać tak, by uczciwie i w pełni pracować i oddać to... co bardziej niemożliwe i trudne. Oddać i ofiarować komuś, kto potężniejszy i mocniejszy jest ode mnie i pomaga mi przenosić więcej trudów, kłopotów...
Polecić i oddać - mój codzienny trud, moją pracę i jej właściwą intencję.
I mój strach. Moją dziką czasem panikę w działaniu jaka mnie stopuje...
Pomimo zniechęcenia i lęku staram się też nie uciekać, nie unikać, nie cofać się - ale podnosić
i podejmować rękawicę.
Robię to, co muszę...
Robię tyle, ile mogę...
Mogę - ale się boję... nie zawsze przeżywam satysfakcję, uwalniając korzystne endorfiny. Każdorazowo martwię się: czy dam radę sama osiągnąć minimum socjalne... finansową stabilność, satysfakcję, założony i zamierzony kiedy, na starcie mojej zawodowej i życiowej aktywności - cel.
Jak odnaleźć pasję w tym, co robię i w czym realizuję się - codziennie. Każdego dnia powszedniego. Czuć frajdę z tego, co może stać się nudą, szablonem, powtarzalnością i pustą napuszoną formą. Bawić się tym, cieszyć, uśmiechając się do koleżanek i kolegów... stąpać z lekkością.
Moja mała stabilizacja. Każdy z was jej poszukuje, i ja...
A sama od siebie - staram się bardzo działać tak, by uczciwie i w pełni pracować i oddać to... co bardziej niemożliwe i trudne. Oddać i ofiarować komuś, kto potężniejszy i mocniejszy jest ode mnie i pomaga mi przenosić więcej trudów, kłopotów...
Polecić i oddać - mój codzienny trud, moją pracę i jej właściwą intencję.
I mój strach. Moją dziką czasem panikę w działaniu jaka mnie stopuje...
Pomimo zniechęcenia i lęku staram się też nie uciekać, nie unikać, nie cofać się - ale podnosić
i podejmować rękawicę.
Robię to, co muszę...
Robię tyle, ile mogę...
Komentarze
Prześlij komentarz