Przejdź do głównej zawartości

Samotność i strata

Z jakichś powodów często czujemy się sami, samotni. Tacy jesteśmy, trochę porzuceni, troszkę zaniedbywani. Trudni lub inni. Czasem zdani na łaskę innych, zwłaszcza gdy chorzy i bezsilni.
Samotność odbiera nam siły, potrzebujemy wyjścia z ukrycia i skrzydeł... by ulecieć, unieść się... Porażki - nawet te towarzyszące nam tylko czasami - odbieramy jako karę i regułę, dopisując do nich dziwną filozofię, wróżąc ich nieodwracalność... Boimy się, że sytuacja się nie zmieni. Że przygniecie nas każdy kolejny cios.

Śmierć bliskiej osoby wyostrza jeszcze bardziej takie myślenie o sobie. 
Myślimy o sobie jak o jakiejś ofierze, kimś kogo pech i fatum nie opuszcza. Kto utrzymuje jakieś nieszczęście blisko... A to wszystko powoduje, że stajemy się jeszcze bardziej bezbronni, podatni na zranienie, na cierpienie, ból... Oddalamy się od ludzi, oświadczamy że nie potrzebujemy litości i pomocy. Źle kojarzymy cudze zainteresowanie i przejęcie innych. Oddanie brzmi fałszywie i zbyt fantastycznie. 

Przegrywamy już samym tym myśleniem o naszym życiu, wegetacji już tylko, unieruchomieniu, zatrzymaniu funkcji - odbieramy mu złudzenia, marzenia i szanse. Brak wiary i nadziei to nasz chleb powszedni. 

Tkwimy w bólu nie mogąc się podnieść ze straty. Otaczający nas bliscy nie wiedzą jak rozmawiać, co przy nas mówić, czy podejść i przytulić...

Przepaść pogłębia się między nami a rzeczywistością, w żadnym z tych światów nie jest nam dobrze. Może dlatego ktoś świadomie i cały czas żyje jedynie wspomnieniami. Ktoś inny wydaje się najgorszą z opcji - przecież nie nawiążę już żadnej trwałej relacji, nie zaufam i nie pokocham po to właśnie, by nie utracić, nie przeżyć utraty - jeszcze raz. 

Samotność odbiera nam siły, odbiera nadzieję oraz wyobraźnię... 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Sprawdzanie się...

Kolejne egzaminy, próbne sprawdziany - dla licealistów - w bieżącym tygodniu próbne matury. Każdy chce się sprawdzić, przygotować, przeżyć coś na "próbę"... Nawet związek pomiędzy ludźmi, relację, spróbować z kimś być. A kto odpowie na pytanie: po ilu próbach jesteśmy gotowi, kiedy już możemy na prawdę... kiedy jest ten "dobry czas" naszej gotowości, pełni sił... Szkoła nie wyznacza tego, tak nam się wydaje ale przecież posługujemy się granicą wieku - dojrzałością, emocjonalną, wieku, barierą 18-stu lat... Każdy człowiek chce się sprawdzić, równocześnie uciekając najchętniej, przed ewentualnymi konsekwencjami tego, gdy przeżyjemy niepowodzenie, nie uda się, coś nam nie wyjdzie...  A potem wskakujemy w nowe, coraz nowsze relacje, związki, powtarzamy matury do skutku... Do jakiegoś założonego, idealnego wyniku... Tak, wynik. To jest to, co nas kręci, co nas zachęca lub powoduje, że oddajemy pola. To prawdziwy sprawdzian, każdy jest prawdziwy, wyjątkowy i ostat...

Recepta na stres i ból?

Każdy ma swój kosmos w domu, przeciążony obowiązkami, przynosi pracę ze sobą... Bliscy obecni przy nas patrzą i nie korzystają z tego, że jesteśmy z nimi. Inny świat?  Chyba nie, teraz to codzienność. Do pośpiechu i masy zaległości, zadań wykonywanych "po łebkach" dochodzi ciągłe poczucie, że z czymś jednak nie zdążyłam... coś mi umknęło. I ten ból głowy z napięcia, z pośpiechu i nie wiadomo jeszcze czego... niedospania, niewyleżanego przeziębienia, odkładanego - lub też przepracowanego - urlopu... definicja dzisiejszego rynku pracy. Brakuje nam do pierwszego, więc dodatkowa praca - zajęcia i nadliczbowe wykonania. Uroda naszego życia i zderzenie z rzeczywistością. Brak oparcia w innych a z czasem, niemożność lokowania go w sobie. Znieczulanie się, oddalanie się od własnych potrzeb lub zaprzeczanie im. I znów ból głowy, lekarstwo polecone przez farmaceutę. Nowy specyfik i nowa obietnica. Już same nie wiemy która. A potem te medialne i reklamowe statystyki, że migreny d...

Cudze buty

Ciasne, nie nasze... nie rozchodzone przez nas...  Używane, już ubrudzone. Przepocone i rozczłapane tak, że czasem spadają. Przy ucieczce - zwłaszcza. Może i dobre do nauki, do korzystania z "dobrej rady". Ot, nasze dziedzictwo. Niewygodne sytuacje, relacje i przeżycia. Prowokujące strach lub wywołujące naszą ucieczkę! Włosy na całym ciele stają nam dęba. Kończyny i plecy bolą od wysiłku, a my próbujemy napiąć się jeszcze bardziej, mimo iż organizm krzyczy: nie!!! Nie znaleźliśmy dla siebie niczego oryginalnego, a w naśladowaniu innych jesteśmy mistrzami. Robimy to, co inni i tak, jak oni. Przekształcamy się powoli w ten dziwny  i obcy wzorzec. Pracujemy często pomimo siebie i swoich pragnień, choć ciało mówi: dość, a umysł się prawie gotuje, eksploduje w środku. My - postanowiliśmy robić coś na przekór sobie, nazywając to "samodoskonaleniem".  Nie ograniczamy z każdym dniem tej ilości energii wkładanej w każdą wykonywaną czynność, nie przeliczamy też - czy i...