Przejdź do głównej zawartości

Co męczy mnie i burzy spokój...

Gdyby nie polityka i politycy, pewnie żyło by się nam spokojniej, pełniej i bardziej twórczo... Motywacja i chęć byłaby czymś naturalnym, skrzydeł nie trzeba by sobie przyprawiać. Ale - czuło się je.
Twórcze podejście do życia nie wymaga miary, foremki czy przepisu... dokładnych proporcji i zaleceń mistrza kuchni. Tak samo - recept czy zapisów prawnych.
Mimo wszystko wierzę w dobre intencje człowieka, w cele jakie sobie stawia - że mają dobre źródło, działania, które mają logikę i sens. W to, że jest oddany pracy i rodzinie...
Ale jakie w tym wszystkim widzę miejsce dla tych, co sprawują "Rząd Dusz", czemu z dystansu, z wysoka - świat dla nich wygląda inaczej, nijak. Skąd pomysł na utrudnienia...
Budowanie schodów, straszenie, traktowanie ludzi jako "potencjalnych przestępców" i złodziei - uwłacza mi i obrazowi świata z jakim dorastam.
Uczę i wychowują dzieci do życia - nie do chowania głowy w piasek, do refleksji i myślenia... do niezależności sądów i do stawiania i weryfikowania hipotez.
Nie na wszystko musimy się godzić. Nie gódźmy się więc na poniżającą i frustrującą etykietę. Ocalmy to co w człowieku najlepsze, bez straty. Inaczej - utracimy nawet to kolejne, młode pokolenie, które już wątpiąc i trywializując dokonania pokoleń - zatraca wartości i sprzedaje się za bezcen.

To co męczy i frustruje to tandeta, tandeta myśli, miałkość prasy, poziom telewizyjnych audycji. Pustka znaczeń. Męczy, burzy spokój.

Odwracam głowę. Oddalam spojrzenie. Czytam, rozmawiam, pobudzam do myślenia i refleksji.
Wręcz - proszę o brak zgody, o argumenty na "nie", o dyskusję. Myśleć, za wszelką cenę a nie tylko akceptować i przyjmować bez wątpliwości. Wątpliwości i pytania są twórcze. Ciekawość - także...
Jak ognia, nie znosząc konformizmu boję się o kolejne pokolenia.  

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Tęsknoty i pragnienia

  Niezaspokojone... pierwotne i tkwiące w nas.  Pełne palącego ognia. Bo niemożliwe do usunięcia, są w nas, tkwią, pewnie i dlatego, że to szczególnie ludzka jest rzecz.  Myślę, że w jakiś inny sposób swoje pragnienia nie tyle tłumimy ile pragniemy dać im upust..., a takie podobnego rodzaju dążenie do zaspokojenia tęsknoty, bycia i przynależenia do kogoś, doświadczenia mocnej więzi emocjonalnej - oddania się - wyrażają i odczuwają zwierzęta...  Mam wrażenie, że drzemią one chyba w każdym bardziej skomplikowanym organizmie żywym, zwłaszcza obdarzonym pamięcią czy możliwością życia wspomnieniem, przeszłością... Jak - na przykład - posiadanie dziecka przez parę, która stara się o nie całymi latami, i patrzy na spacerze na radosne baraszkowanie matki czy ojca z dzieckiem na trawie, w parku... Marzenie, a bardziej pragnienie - dziecka, które odchodzi, umiera, oddala się - a ma swoje "małe marzenie" do realizacji i szuka osób jakie pomogą w jego urzeczywistnieniu... Niezwy...

Sprawdzanie się...

Kolejne egzaminy, próbne sprawdziany - dla licealistów - w bieżącym tygodniu próbne matury. Każdy chce się sprawdzić, przygotować, przeżyć coś na "próbę"... Nawet związek pomiędzy ludźmi, relację, spróbować z kimś być. A kto odpowie na pytanie: po ilu próbach jesteśmy gotowi, kiedy już możemy na prawdę... kiedy jest ten "dobry czas" naszej gotowości, pełni sił... Szkoła nie wyznacza tego, tak nam się wydaje ale przecież posługujemy się granicą wieku - dojrzałością, emocjonalną, wieku, barierą 18-stu lat... Każdy człowiek chce się sprawdzić, równocześnie uciekając najchętniej, przed ewentualnymi konsekwencjami tego, gdy przeżyjemy niepowodzenie, nie uda się, coś nam nie wyjdzie...  A potem wskakujemy w nowe, coraz nowsze relacje, związki, powtarzamy matury do skutku... Do jakiegoś założonego, idealnego wyniku... Tak, wynik. To jest to, co nas kręci, co nas zachęca lub powoduje, że oddajemy pola. To prawdziwy sprawdzian, każdy jest prawdziwy, wyjątkowy i ostat...

Recepta na stres i ból?

Każdy ma swój kosmos w domu, przeciążony obowiązkami, przynosi pracę ze sobą... Bliscy obecni przy nas patrzą i nie korzystają z tego, że jesteśmy z nimi. Inny świat?  Chyba nie, teraz to codzienność. Do pośpiechu i masy zaległości, zadań wykonywanych "po łebkach" dochodzi ciągłe poczucie, że z czymś jednak nie zdążyłam... coś mi umknęło. I ten ból głowy z napięcia, z pośpiechu i nie wiadomo jeszcze czego... niedospania, niewyleżanego przeziębienia, odkładanego - lub też przepracowanego - urlopu... definicja dzisiejszego rynku pracy. Brakuje nam do pierwszego, więc dodatkowa praca - zajęcia i nadliczbowe wykonania. Uroda naszego życia i zderzenie z rzeczywistością. Brak oparcia w innych a z czasem, niemożność lokowania go w sobie. Znieczulanie się, oddalanie się od własnych potrzeb lub zaprzeczanie im. I znów ból głowy, lekarstwo polecone przez farmaceutę. Nowy specyfik i nowa obietnica. Już same nie wiemy która. A potem te medialne i reklamowe statystyki, że migreny d...