Przejdź do głównej zawartości

Poczucie zawieszenia

Wyobraźmy sobie dziecko. Rodziców, którzy właśnie się rozstają. Pomiędzy nimi gniew i krzyk, codzienny prawie. I dziecko, rzucane w kolejne ramiona, przestające już odnajdywać bezpieczny port. Kłopoty w szkole, płacz w nocy. Strach przed sprawdzianem, odpowiedzią ale i rozmową z drugim człowiekiem. Milczenie, pułapki, poszukiwania, eksperymentowanie ze sobą. Niepewność, brak wiary i zaufania.
Sprawdziany lojalności, pytania o to, "kogo wolisz" i "kto jest lepszy". Momenty bezradności...
Brak pociechy i oparcia.
Nie smutek już, ale "poczucie zawieszenia" bez oparcia. Beznadziejność i samotność.
Strach, że jutro może być jeszcze gorsze. Puste... Zimne, jak ciemna - czarna dziura.

Komiczne próby odzyskania równowagi w trakcie walki o uwagę i uśmiech. Potrzebę akceptacji za wszelką cenę... A potrzeba jest i rośnie. Czasem tylko kuleje, bo brak wiary jest silniejszym i podstępnym wrogiem.
Gdy dziecko nie wiąże już niczego z sukcesem działania stają się przypadkowe.
Trachhhh, i już...
A potem - skleja się jak wazon rozbity w okruchy. Skleja się - ale już w 2D, ubogi, płaski wzór.

I tak tworzymy młodego człowieka,  w ogóle czy jest możliwe w ten sposób danie "dobra" i szczęścia, zapewnienie godnych warunków wzrastania drugiej osobie???
Tragiczna sytuacja - sytuacja eksperymentu. Ból istnienia przewyższa wtedy każde małe, cząstkowe cierpienie, razy wymierzane przez bliskich.

I jeszcze te fantazje, że z dnia na dzień, może przyjść jeszcze gorsze. I zostać z nami do końca.     

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Tęsknoty i pragnienia

  Niezaspokojone... pierwotne i tkwiące w nas.  Pełne palącego ognia. Bo niemożliwe do usunięcia, są w nas, tkwią, pewnie i dlatego, że to szczególnie ludzka jest rzecz.  Myślę, że w jakiś inny sposób swoje pragnienia nie tyle tłumimy ile pragniemy dać im upust..., a takie podobnego rodzaju dążenie do zaspokojenia tęsknoty, bycia i przynależenia do kogoś, doświadczenia mocnej więzi emocjonalnej - oddania się - wyrażają i odczuwają zwierzęta...  Mam wrażenie, że drzemią one chyba w każdym bardziej skomplikowanym organizmie żywym, zwłaszcza obdarzonym pamięcią czy możliwością życia wspomnieniem, przeszłością... Jak - na przykład - posiadanie dziecka przez parę, która stara się o nie całymi latami, i patrzy na spacerze na radosne baraszkowanie matki czy ojca z dzieckiem na trawie, w parku... Marzenie, a bardziej pragnienie - dziecka, które odchodzi, umiera, oddala się - a ma swoje "małe marzenie" do realizacji i szuka osób jakie pomogą w jego urzeczywistnieniu... Niezwy...

Sprawdzanie się...

Kolejne egzaminy, próbne sprawdziany - dla licealistów - w bieżącym tygodniu próbne matury. Każdy chce się sprawdzić, przygotować, przeżyć coś na "próbę"... Nawet związek pomiędzy ludźmi, relację, spróbować z kimś być. A kto odpowie na pytanie: po ilu próbach jesteśmy gotowi, kiedy już możemy na prawdę... kiedy jest ten "dobry czas" naszej gotowości, pełni sił... Szkoła nie wyznacza tego, tak nam się wydaje ale przecież posługujemy się granicą wieku - dojrzałością, emocjonalną, wieku, barierą 18-stu lat... Każdy człowiek chce się sprawdzić, równocześnie uciekając najchętniej, przed ewentualnymi konsekwencjami tego, gdy przeżyjemy niepowodzenie, nie uda się, coś nam nie wyjdzie...  A potem wskakujemy w nowe, coraz nowsze relacje, związki, powtarzamy matury do skutku... Do jakiegoś założonego, idealnego wyniku... Tak, wynik. To jest to, co nas kręci, co nas zachęca lub powoduje, że oddajemy pola. To prawdziwy sprawdzian, każdy jest prawdziwy, wyjątkowy i ostat...

Recepta na stres i ból?

Każdy ma swój kosmos w domu, przeciążony obowiązkami, przynosi pracę ze sobą... Bliscy obecni przy nas patrzą i nie korzystają z tego, że jesteśmy z nimi. Inny świat?  Chyba nie, teraz to codzienność. Do pośpiechu i masy zaległości, zadań wykonywanych "po łebkach" dochodzi ciągłe poczucie, że z czymś jednak nie zdążyłam... coś mi umknęło. I ten ból głowy z napięcia, z pośpiechu i nie wiadomo jeszcze czego... niedospania, niewyleżanego przeziębienia, odkładanego - lub też przepracowanego - urlopu... definicja dzisiejszego rynku pracy. Brakuje nam do pierwszego, więc dodatkowa praca - zajęcia i nadliczbowe wykonania. Uroda naszego życia i zderzenie z rzeczywistością. Brak oparcia w innych a z czasem, niemożność lokowania go w sobie. Znieczulanie się, oddalanie się od własnych potrzeb lub zaprzeczanie im. I znów ból głowy, lekarstwo polecone przez farmaceutę. Nowy specyfik i nowa obietnica. Już same nie wiemy która. A potem te medialne i reklamowe statystyki, że migreny d...