To nie jest tylko stres, czasem "wieszczymy koniec"...
Mówi się często, że nie da
się już żyć, kiedy??? Np. gdy ktoś bliski umiera.
Gdy przychodzi nam żyć dalej
samotnie, samemu. Co czujemy, co o sobie myślimy...
Co lub może, dlatego że - źle.... Bo matka, czy ojciec byli
ważni. Bo kochałam męża bezgranicznie. Bo jak można odebrać dziecko jego matce, skazać na samotność...
Wtedy, gdy odchodzą
dzieci boli najbardziej, nawet oddalając się nawet... internat, szkoły zamiejscowe, studia w innym mieście. Odejście i rozstanie - dla nas jest tak istotną częścią życia.
I gdy refleksja - nas samych "najdzie", przybliża do rzadko stawianego, trudnego i bolesnego,
kłopotliwego pytania: "Dlaczego mnie to spotyka"? "Dlaczego - to ja..."
Jaki miało to sens? Czemu
nas to dotknęło? Czy potrafię jeszcze być sam?
I czy dam sobie radę? Co mam począć... Czy strata – oznacza - koniec... Czy też wtedy zaczyna się „nowe”, inna jakaś okazja.
I czy dam sobie radę? Co mam począć... Czy strata – oznacza - koniec... Czy też wtedy zaczyna się „nowe”, inna jakaś okazja.
Życie nie musi być udręką
wtedy, gdy potrafimy żyć autonomicznie,
sami ze sobą, gdy poświęcimy
czas swoim pasjom, gdy coś zaczniemy – nie kończąc innych
zadań, niesamowitej chwili. Zajęcie się sobą, nie jest wtedy wyjściem – innym zadaniem
będzie popatrzenie na drugiego człowieka – choćby raz, wysłuchanie go –
cierpliwe, podzielenie się z nim jakimś dobrym słowem lub chlebem, ciepłą zupą.
I tak właśnie przeżywamy to kolejny, i kolejny raz....
I na nowo... Znów na nowo...
I na nowo... Znów na nowo...
Ile razy można doznać cierpienia, trudu, ile wycierpieć w chorobie. A ile - będąc "samotną wyspą".
Kiedy wreszcie zaczniemy żyć i będziemy cieszyć się jutrem...
Dobre wspomnienie też jest dziś budulcem, prawdziwym „zaczynem” do kreowania.
Do rozpoczęcia „na nowo”...
Nawet gdy coś się kończy, to coś się - jednocześnie - zaczyna.
Nawet gdy coś się kończy, to coś się - jednocześnie - zaczyna.
Oddalenie się i separacja, też może przynieść
coś dobrego, nowego. Być zaczynem zmiany.
Rozpoczęciem poszukiwań,
dostrzeganiem nowych perspektyw...
Inne znaczenie i gorszy efekt może mieć - przeżywanie straty. Frustracji ciągłej, innej i o wiele, wiele trudniejsze samotne zmagania bez wsparcia.
Żeby żyć
trzeba odnaleźć się w tej sytuacji, w trudzie i znoju…
Przywyknąć i pokochać. Zaakceptować…
Życie może być udręką, ale można nauczyć się żyć, czekać i zmieniać...
Przywyknąć i pokochać. Zaakceptować…
Życie może być udręką, ale można nauczyć się żyć, czekać i zmieniać...
Wcale nie w znoju (nie tylko tak!).
Powaga i smutek może być wreszcie, stać się nam - obcy.
Powaga i smutek może być wreszcie, stać się nam - obcy.
Komentarze
Prześlij komentarz