Przejdź do głównej zawartości

Wybór mój, czy wybór innych

Kiedy jesteśmy dziećmi rodzice wybierają za nas przedszkole, szkołę... czasem kolegów, w miejscu zamieszkania. Później także chcą towarzyszyć wyborom. Czasem odczuwamy ten nacisk, leciutką lub zdecydowaną presję - idź tą drogą, uprawiaj taki a nie inny sport, rozwijaj daną umiejętność, przydałby ci się dodatkowy język lub gra na skrzypcach, na gitarze...
W pewnym momencie nie wiemy czy to jeszcze my wybieramy, czy to ja... czy nadal ktoś pociąga sznurki do których przywiązał moje ręce i nogi. A jeśli tak, to kto bawi się mną jak kukiełką??? I za jaką cenę... Wyobraźmy sobie... Jestem młodym człowiekiem.
Zmęczonym a wcale nie samozrealizowanym...
Uśmiech zadowolenia i dumy już dawno nie gościł na mojej twarzy...
Nie mam czasu na spotkania z przyjaciółmi, na rozmowę. Zdaniem ojca, to czas stracony i jałowy. Nic nie przyniesie dobrego. Owocna przyszłość i dostatek wymagają wyrzeczeń. Moja doba jest ściśle zaplanowana godzina po godzinie. Tylko czasem brak mi tchu, mama lub ojciec przewożą mnie z miejsca na miejsce abym nie stracił ani minuty z czasu przeznaczonego na naukę i zdobywanie nowych umiejętności.

Marzy mi się zmarnowanie kilku chwil, kilku godzin...
Spacer po zielonej, mokrej trawie, uśmiech do otaczających mnie ludzi. Śpiew ptaków lub szum deszczu - aby zostały mi w uszach... Dla takich chwil warto żyć.

Przystańmy na chwilę, niech dziecko zadecyduje o swoim życiu i czasie. Równowaga pomiędzy tym co "chcę" a co "muszę" winna być zachowana. Nie tyle pieniądz co czas zdefiniuje kiedyś każdego z nas. A brak otwarcia na świat jaki nas otacza może naprawdę uczynić nas niewrażliwymi, suchymi despotami nie zaś ludźmi. Zapomnimy nawet o kochaniu innych właśnie tak, jak kochamy... siebie....
 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Tęsknoty i pragnienia

  Niezaspokojone... pierwotne i tkwiące w nas.  Pełne palącego ognia. Bo niemożliwe do usunięcia, są w nas, tkwią, pewnie i dlatego, że to szczególnie ludzka jest rzecz.  Myślę, że w jakiś inny sposób swoje pragnienia nie tyle tłumimy ile pragniemy dać im upust..., a takie podobnego rodzaju dążenie do zaspokojenia tęsknoty, bycia i przynależenia do kogoś, doświadczenia mocnej więzi emocjonalnej - oddania się - wyrażają i odczuwają zwierzęta...  Mam wrażenie, że drzemią one chyba w każdym bardziej skomplikowanym organizmie żywym, zwłaszcza obdarzonym pamięcią czy możliwością życia wspomnieniem, przeszłością... Jak - na przykład - posiadanie dziecka przez parę, która stara się o nie całymi latami, i patrzy na spacerze na radosne baraszkowanie matki czy ojca z dzieckiem na trawie, w parku... Marzenie, a bardziej pragnienie - dziecka, które odchodzi, umiera, oddala się - a ma swoje "małe marzenie" do realizacji i szuka osób jakie pomogą w jego urzeczywistnieniu... Niezwy...

Sprawdzanie się...

Kolejne egzaminy, próbne sprawdziany - dla licealistów - w bieżącym tygodniu próbne matury. Każdy chce się sprawdzić, przygotować, przeżyć coś na "próbę"... Nawet związek pomiędzy ludźmi, relację, spróbować z kimś być. A kto odpowie na pytanie: po ilu próbach jesteśmy gotowi, kiedy już możemy na prawdę... kiedy jest ten "dobry czas" naszej gotowości, pełni sił... Szkoła nie wyznacza tego, tak nam się wydaje ale przecież posługujemy się granicą wieku - dojrzałością, emocjonalną, wieku, barierą 18-stu lat... Każdy człowiek chce się sprawdzić, równocześnie uciekając najchętniej, przed ewentualnymi konsekwencjami tego, gdy przeżyjemy niepowodzenie, nie uda się, coś nam nie wyjdzie...  A potem wskakujemy w nowe, coraz nowsze relacje, związki, powtarzamy matury do skutku... Do jakiegoś założonego, idealnego wyniku... Tak, wynik. To jest to, co nas kręci, co nas zachęca lub powoduje, że oddajemy pola. To prawdziwy sprawdzian, każdy jest prawdziwy, wyjątkowy i ostat...

Recepta na stres i ból?

Każdy ma swój kosmos w domu, przeciążony obowiązkami, przynosi pracę ze sobą... Bliscy obecni przy nas patrzą i nie korzystają z tego, że jesteśmy z nimi. Inny świat?  Chyba nie, teraz to codzienność. Do pośpiechu i masy zaległości, zadań wykonywanych "po łebkach" dochodzi ciągłe poczucie, że z czymś jednak nie zdążyłam... coś mi umknęło. I ten ból głowy z napięcia, z pośpiechu i nie wiadomo jeszcze czego... niedospania, niewyleżanego przeziębienia, odkładanego - lub też przepracowanego - urlopu... definicja dzisiejszego rynku pracy. Brakuje nam do pierwszego, więc dodatkowa praca - zajęcia i nadliczbowe wykonania. Uroda naszego życia i zderzenie z rzeczywistością. Brak oparcia w innych a z czasem, niemożność lokowania go w sobie. Znieczulanie się, oddalanie się od własnych potrzeb lub zaprzeczanie im. I znów ból głowy, lekarstwo polecone przez farmaceutę. Nowy specyfik i nowa obietnica. Już same nie wiemy która. A potem te medialne i reklamowe statystyki, że migreny d...