Przejdź do głównej zawartości

Ból serca

Podobno serce nie boli. Mimo to wielu z nas ma tendencję do somatyzowania, przeżywania problemu - trudności przez ciało. Kończy się to wizytą u specjalisty, garścią nowych leków poprzedzonych diagnoza, badaniami i lękiem. Nikt nie lubi na stałe gościć u specjalistów - dodatkowo posyłany do kolejnych i kolejnych osób.
Somatyzacja to taki sposób w jaki radzi sobie nasz organizm z przeciążeniem, jak daje nam sygnał, że przesadziliśmy. Że powoli przepalają się "styki" i zabezpieczenia - że mamy do czynienia z bezpośrednim zagrożeniem. Sygnałem może być ból, bezsenność, stan apatii, demotywacja czy brak zainteresowania tym, co zwykle dawało nam radość. Każdy dookreśli problem dla siebie, cechą wspólną jest to, że sami przegrywamy walkę i nie możemy poradzić sobie z sygnałami naszego ciała.  
W dzisiejszych czasach, kiedy opracowano już leki na prawie wszystkie dolegliwości ciała nasza dusza nadal pozostaje najbardziej bezbronna. Cicha, cierpliwa jako ostatnia dopomina się o uwagę. Czasem trwa to latami, nie ma lekarstwa na jej przypadłości - ten ciężar dźwigamy i radzimy sobie z tym lepiej lub gorzej.

Trudno - może być nam z wiekiem, a czasem nawet powinno... Czy jednak dobrze oceniamy naszą wytrzymałość, warto sprawdzić czy z tym cierpiennictwem, samookaleczaniem lub masochizmem nie przesadziliśmy. O organizm najlepiej zadbać samemu... Być czujnym na sygnały wysyłane przez własne ciało. Być to znaczy czuć, czujmy wiec jak najdłużej. I bądźmy...  

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Tęsknoty i pragnienia

  Niezaspokojone... pierwotne i tkwiące w nas.  Pełne palącego ognia. Bo niemożliwe do usunięcia, są w nas, tkwią, pewnie i dlatego, że to szczególnie ludzka jest rzecz.  Myślę, że w jakiś inny sposób swoje pragnienia nie tyle tłumimy ile pragniemy dać im upust..., a takie podobnego rodzaju dążenie do zaspokojenia tęsknoty, bycia i przynależenia do kogoś, doświadczenia mocnej więzi emocjonalnej - oddania się - wyrażają i odczuwają zwierzęta...  Mam wrażenie, że drzemią one chyba w każdym bardziej skomplikowanym organizmie żywym, zwłaszcza obdarzonym pamięcią czy możliwością życia wspomnieniem, przeszłością... Jak - na przykład - posiadanie dziecka przez parę, która stara się o nie całymi latami, i patrzy na spacerze na radosne baraszkowanie matki czy ojca z dzieckiem na trawie, w parku... Marzenie, a bardziej pragnienie - dziecka, które odchodzi, umiera, oddala się - a ma swoje "małe marzenie" do realizacji i szuka osób jakie pomogą w jego urzeczywistnieniu... Niezwy...

Sprawdzanie się...

Kolejne egzaminy, próbne sprawdziany - dla licealistów - w bieżącym tygodniu próbne matury. Każdy chce się sprawdzić, przygotować, przeżyć coś na "próbę"... Nawet związek pomiędzy ludźmi, relację, spróbować z kimś być. A kto odpowie na pytanie: po ilu próbach jesteśmy gotowi, kiedy już możemy na prawdę... kiedy jest ten "dobry czas" naszej gotowości, pełni sił... Szkoła nie wyznacza tego, tak nam się wydaje ale przecież posługujemy się granicą wieku - dojrzałością, emocjonalną, wieku, barierą 18-stu lat... Każdy człowiek chce się sprawdzić, równocześnie uciekając najchętniej, przed ewentualnymi konsekwencjami tego, gdy przeżyjemy niepowodzenie, nie uda się, coś nam nie wyjdzie...  A potem wskakujemy w nowe, coraz nowsze relacje, związki, powtarzamy matury do skutku... Do jakiegoś założonego, idealnego wyniku... Tak, wynik. To jest to, co nas kręci, co nas zachęca lub powoduje, że oddajemy pola. To prawdziwy sprawdzian, każdy jest prawdziwy, wyjątkowy i ostat...

Recepta na stres i ból?

Każdy ma swój kosmos w domu, przeciążony obowiązkami, przynosi pracę ze sobą... Bliscy obecni przy nas patrzą i nie korzystają z tego, że jesteśmy z nimi. Inny świat?  Chyba nie, teraz to codzienność. Do pośpiechu i masy zaległości, zadań wykonywanych "po łebkach" dochodzi ciągłe poczucie, że z czymś jednak nie zdążyłam... coś mi umknęło. I ten ból głowy z napięcia, z pośpiechu i nie wiadomo jeszcze czego... niedospania, niewyleżanego przeziębienia, odkładanego - lub też przepracowanego - urlopu... definicja dzisiejszego rynku pracy. Brakuje nam do pierwszego, więc dodatkowa praca - zajęcia i nadliczbowe wykonania. Uroda naszego życia i zderzenie z rzeczywistością. Brak oparcia w innych a z czasem, niemożność lokowania go w sobie. Znieczulanie się, oddalanie się od własnych potrzeb lub zaprzeczanie im. I znów ból głowy, lekarstwo polecone przez farmaceutę. Nowy specyfik i nowa obietnica. Już same nie wiemy która. A potem te medialne i reklamowe statystyki, że migreny d...