Podobno serce nie boli. Mimo to wielu z nas ma tendencję do somatyzowania, przeżywania problemu - trudności przez ciało. Kończy się to wizytą u specjalisty, garścią nowych leków poprzedzonych diagnoza, badaniami i lękiem. Nikt nie lubi na stałe gościć u specjalistów - dodatkowo posyłany do kolejnych i kolejnych osób.
Somatyzacja to taki sposób w jaki radzi sobie nasz organizm z przeciążeniem, jak daje nam sygnał, że przesadziliśmy. Że powoli przepalają się "styki" i zabezpieczenia - że mamy do czynienia z bezpośrednim zagrożeniem. Sygnałem może być ból, bezsenność, stan apatii, demotywacja czy brak zainteresowania tym, co zwykle dawało nam radość. Każdy dookreśli problem dla siebie, cechą wspólną jest to, że sami przegrywamy walkę i nie możemy poradzić sobie z sygnałami naszego ciała.
W dzisiejszych czasach, kiedy opracowano już leki na prawie wszystkie dolegliwości ciała nasza dusza nadal pozostaje najbardziej bezbronna. Cicha, cierpliwa jako ostatnia dopomina się o uwagę. Czasem trwa to latami, nie ma lekarstwa na jej przypadłości - ten ciężar dźwigamy i radzimy sobie z tym lepiej lub gorzej.
Trudno - może być nam z wiekiem, a czasem nawet powinno... Czy jednak dobrze oceniamy naszą wytrzymałość, warto sprawdzić czy z tym cierpiennictwem, samookaleczaniem lub masochizmem nie przesadziliśmy. O organizm najlepiej zadbać samemu... Być czujnym na sygnały wysyłane przez własne ciało. Być to znaczy czuć, czujmy wiec jak najdłużej. I bądźmy...
Somatyzacja to taki sposób w jaki radzi sobie nasz organizm z przeciążeniem, jak daje nam sygnał, że przesadziliśmy. Że powoli przepalają się "styki" i zabezpieczenia - że mamy do czynienia z bezpośrednim zagrożeniem. Sygnałem może być ból, bezsenność, stan apatii, demotywacja czy brak zainteresowania tym, co zwykle dawało nam radość. Każdy dookreśli problem dla siebie, cechą wspólną jest to, że sami przegrywamy walkę i nie możemy poradzić sobie z sygnałami naszego ciała.
W dzisiejszych czasach, kiedy opracowano już leki na prawie wszystkie dolegliwości ciała nasza dusza nadal pozostaje najbardziej bezbronna. Cicha, cierpliwa jako ostatnia dopomina się o uwagę. Czasem trwa to latami, nie ma lekarstwa na jej przypadłości - ten ciężar dźwigamy i radzimy sobie z tym lepiej lub gorzej.
Trudno - może być nam z wiekiem, a czasem nawet powinno... Czy jednak dobrze oceniamy naszą wytrzymałość, warto sprawdzić czy z tym cierpiennictwem, samookaleczaniem lub masochizmem nie przesadziliśmy. O organizm najlepiej zadbać samemu... Być czujnym na sygnały wysyłane przez własne ciało. Być to znaczy czuć, czujmy wiec jak najdłużej. I bądźmy...
Komentarze
Prześlij komentarz