I znów trudna informacja. Święta stresują, mocno - niczym ślub lub urodzenie dziecka. Każdy komentator wskazuje stary, prawie już oldschoolowy ranking zdarzeń w życiu, nazywanych wysoko stresującymi nas, wpływających negatywnie na nasze działanie i myślenie, postrzeganie siebie i rzeczywistości. Ja myślę, że jest on w wysokim stopniu - już - nieaktualny. Ile lat można się nim wspierać...
Dziwna okoliczność. W czasie świąt już nas przekonywać że jest źle, a może być tylko gorzej...
My tu ciasta pieczemy, lukrujemy pierniki, zapalamy światełka na choince, a media nam za to - nowinki odkurzone z podręczników, które za moich studenckich czasów już miały żółte kartki...
No nie wierzę, nie wierzę że się nabieramy kolejny i kolejny raz na te półprawdy serwowane nam w taki pseudonaukowy i kontrowersyjny sposób. Wszędzie w atmosferze sensacji niepopularne hasła, podcinające nam skrzydła i zaprzeczające sensowi przeżywanych i przygotowywanych na gruncie domowym świąt. Nie tych - na półkach marketów, nie tych - na firmowych rautach... przyjęciach bez charakteru, bez płci...
Święta mają twarz, mają słodycz, niespodziankę niosą w sobie...
Mają zapach choinki, smak ryby i pieczonej wędliny w piekarniku, ciast, jakie czujemy idąc blisko domów innych ludzi, ich mieszkań. To staje się naszym udziałem, przeżywaniem, doświadczeniem naszego życia osobistego i... rodzinnego.
Wesołych świąt, nam wszystkim i zawsze... błogich, i świętych rodzinnych świąt...
Dziwna okoliczność. W czasie świąt już nas przekonywać że jest źle, a może być tylko gorzej...
My tu ciasta pieczemy, lukrujemy pierniki, zapalamy światełka na choince, a media nam za to - nowinki odkurzone z podręczników, które za moich studenckich czasów już miały żółte kartki...
No nie wierzę, nie wierzę że się nabieramy kolejny i kolejny raz na te półprawdy serwowane nam w taki pseudonaukowy i kontrowersyjny sposób. Wszędzie w atmosferze sensacji niepopularne hasła, podcinające nam skrzydła i zaprzeczające sensowi przeżywanych i przygotowywanych na gruncie domowym świąt. Nie tych - na półkach marketów, nie tych - na firmowych rautach... przyjęciach bez charakteru, bez płci...
Święta mają twarz, mają słodycz, niespodziankę niosą w sobie...
Mają zapach choinki, smak ryby i pieczonej wędliny w piekarniku, ciast, jakie czujemy idąc blisko domów innych ludzi, ich mieszkań. To staje się naszym udziałem, przeżywaniem, doświadczeniem naszego życia osobistego i... rodzinnego.
Wesołych świąt, nam wszystkim i zawsze... błogich, i świętych rodzinnych świąt...
Komentarze
Prześlij komentarz