Przejdź do głównej zawartości

Pustka

Nawet jeśli pustka nas dotyka, jesteśmy pełni emocji...
Strachu i niepokoju, bólu jaki towarzyszy temu, że nie jesteśmy mocni i niepewność osłabia nas. Wewnętrznie osłabia. Trudno podjąć decyzję, trudno za nią odpowiadać, realizować swoje zamierzenia. Trudno w takim odczuciu nawet ze samym sobą wytrzymać. 
Sami i samotni... Bez oparcia w nikim, bez oparcia w niczym... Malutcy. 
A jeśli malutcy, to kruche istoty.

I my mamy iść w życie i je wygrać??? Dać sobie ze wszystkim radę. Podążać do celu i wreszcie go osiągnąć??? W ogóle - jak w tej sytuacji stawiać przed sobą cele, ambitne i duże.

Bez drugiego człowieka nie znaczymy prawie nic. Współdziałanie jest cudownym napędem. To dzięki sobie nawzajem, czyli w relacji - jesteśmy lepsi. Wzbogacamy się. Istniejemy... Oczekujemy innych - i nie tylko, działamy przecież. 
Co dzień, budzimy się i stajemy do walki!!! O kogoś, o coś - nawet jeśli to nazywamy czasem walką "o lepsze jutro".

Ta pustka, to ona źle o nas świadczy. Zbyt wiele w niej ciszy, zbyt wiele bezradności. 

Blokuje i nie pozwala nauczyć się nowych kroków, wygrać. Jest mglistą obawą składającą się z niewiary oraz szeregu wątpliwości. Czyli nie do końca otacza nas jakiś niebyt, bo stworzyliśmy go własną niemocą i strachem
To pozorne "nic" nas przytłacza... 
Ogarnia tak, by nam związać nogi - uniemożliwić krok. 
Chyba, że ma to być unik, ucieczka.

Jeśli chcemy lepiej funkcjonować koniecznie musimy wypełnić swoje "Ja", umeblować i zbudować swoje wnętrze. Wzmocnić je. Uzbroić po zęby. Bycie pełnym zasobów - treści i przekonań, uzdatnia nas do kreatywnych działań i konfrontacji. Do dzielenia się potencjałem, uzdolnieniami i każdym zasobem jaki tylko w nas jest. Własną dozą aktywności, motywacją do pracy i do wygrywania trudnych sytuacji.

Wtedy dajemy radę i dajemy dowód życia, istnienia...

Do dzieła, nie zasypiamy i nie pogrążamy się w niemocy. 
Aktywność będzie nam sprzyjała... Rozwija nas. Ubogaca. Nie do takich działań - stać, unikać, kulić się - zostaliśmy stworzeni, i wcześniej nawet już, powołani. Sami jesteśmy przecież godni nadawać imię naszym planom, posunięciom, podpisywać się pod nimi.

Gdy odważnie stajemy przed całym światem, mierząc się z rzeczywistością, ubogacamy siebie i innych. Akt ten staje się pełny i twórczy. Owocny i dobry!!!  Rokuje na przyszłość...
Wtedy też - idąc, działając i walcząc o każdy dzień - prawdziwie stajemy się, na co dzień jesteśmy ludźmi. I nimi - pozostaniemy - na całe życie!!!     

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Tęsknoty i pragnienia

  Niezaspokojone... pierwotne i tkwiące w nas.  Pełne palącego ognia. Bo niemożliwe do usunięcia, są w nas, tkwią, pewnie i dlatego, że to szczególnie ludzka jest rzecz.  Myślę, że w jakiś inny sposób swoje pragnienia nie tyle tłumimy ile pragniemy dać im upust..., a takie podobnego rodzaju dążenie do zaspokojenia tęsknoty, bycia i przynależenia do kogoś, doświadczenia mocnej więzi emocjonalnej - oddania się - wyrażają i odczuwają zwierzęta...  Mam wrażenie, że drzemią one chyba w każdym bardziej skomplikowanym organizmie żywym, zwłaszcza obdarzonym pamięcią czy możliwością życia wspomnieniem, przeszłością... Jak - na przykład - posiadanie dziecka przez parę, która stara się o nie całymi latami, i patrzy na spacerze na radosne baraszkowanie matki czy ojca z dzieckiem na trawie, w parku... Marzenie, a bardziej pragnienie - dziecka, które odchodzi, umiera, oddala się - a ma swoje "małe marzenie" do realizacji i szuka osób jakie pomogą w jego urzeczywistnieniu... Niezwy...

Sprawdzanie się...

Kolejne egzaminy, próbne sprawdziany - dla licealistów - w bieżącym tygodniu próbne matury. Każdy chce się sprawdzić, przygotować, przeżyć coś na "próbę"... Nawet związek pomiędzy ludźmi, relację, spróbować z kimś być. A kto odpowie na pytanie: po ilu próbach jesteśmy gotowi, kiedy już możemy na prawdę... kiedy jest ten "dobry czas" naszej gotowości, pełni sił... Szkoła nie wyznacza tego, tak nam się wydaje ale przecież posługujemy się granicą wieku - dojrzałością, emocjonalną, wieku, barierą 18-stu lat... Każdy człowiek chce się sprawdzić, równocześnie uciekając najchętniej, przed ewentualnymi konsekwencjami tego, gdy przeżyjemy niepowodzenie, nie uda się, coś nam nie wyjdzie...  A potem wskakujemy w nowe, coraz nowsze relacje, związki, powtarzamy matury do skutku... Do jakiegoś założonego, idealnego wyniku... Tak, wynik. To jest to, co nas kręci, co nas zachęca lub powoduje, że oddajemy pola. To prawdziwy sprawdzian, każdy jest prawdziwy, wyjątkowy i ostat...

Recepta na stres i ból?

Każdy ma swój kosmos w domu, przeciążony obowiązkami, przynosi pracę ze sobą... Bliscy obecni przy nas patrzą i nie korzystają z tego, że jesteśmy z nimi. Inny świat?  Chyba nie, teraz to codzienność. Do pośpiechu i masy zaległości, zadań wykonywanych "po łebkach" dochodzi ciągłe poczucie, że z czymś jednak nie zdążyłam... coś mi umknęło. I ten ból głowy z napięcia, z pośpiechu i nie wiadomo jeszcze czego... niedospania, niewyleżanego przeziębienia, odkładanego - lub też przepracowanego - urlopu... definicja dzisiejszego rynku pracy. Brakuje nam do pierwszego, więc dodatkowa praca - zajęcia i nadliczbowe wykonania. Uroda naszego życia i zderzenie z rzeczywistością. Brak oparcia w innych a z czasem, niemożność lokowania go w sobie. Znieczulanie się, oddalanie się od własnych potrzeb lub zaprzeczanie im. I znów ból głowy, lekarstwo polecone przez farmaceutę. Nowy specyfik i nowa obietnica. Już same nie wiemy która. A potem te medialne i reklamowe statystyki, że migreny d...