Przejdź do głównej zawartości

Fiasko resocjalizacji w Polsce

Na każdym kroku dozorowanym, czy też osobom opuszczającym zakład karny przypominają jest ich przeszłość, ich potknięcia i błędy przeszłości. Każda sytuacja ma nie tylko ich nauczyć i zmienić, ma wywołać awersie, wstręt, odruch obronny.
A wystarczy, w człowieku dostrzec człowieka...
Otworzyć się na jego zmianę, dać czas...

Wiem co mówię, bo przez ostatnie 15 lat pracowałam w domach z ludźmi przywracanymi społeczeństwu, ludźmi, którzy wreszcie chcieli zacząć inaczej myśleć i działać, znaleźć pracę, pokochać lub odzyskać rodzinę. Nie było to łatwe. Potykamie się o własną przeszłość jest dotkliwe. Zwłaszcza gdy ktoś czuwa i przypomina, przestrzega i nie ufa...
A co z człowiekiem w człowieku?

Różnie bywa, to my czasem nie mamy ludzkiej twarzy dla innych...
Obrażamy się, odrzucamy innych, brak zaufania jest na porządku dziennym. Brak troski o innych, emocją sprzedawaną na wejściu obcym. Opiekujemy się generalnie tylko bliskimi, towarzyszy nam rezerwa i obawa, podejrzliwość a także lęk o siebie. Nie tolerujemy błędów innych osób...
Nie dajemy szansy drugiej czy też trzeciej naszym bliskim, czy sąsiadom. Zamykamy drzwi przed ich nosem, i zamykamy się na te zmiany, a tym, co nas ogranicza, jest przykładanie do drugiego człowieka naszej własnej miary...
W ten sposób nigdy nie zadziała model resocjalizacji. Skazany nie znajdzie pracy, a opieka społeczna będzie miała zawsze mnóstwo roboty...
Kuratorzy, tacy jak ja, kiedyś, będą się obijać o cudze drzwi dając nadzieję. A więźniowie, tracić ją zbyt łatwo...

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Tęsknoty i pragnienia

  Niezaspokojone... pierwotne i tkwiące w nas.  Pełne palącego ognia. Bo niemożliwe do usunięcia, są w nas, tkwią, pewnie i dlatego, że to szczególnie ludzka jest rzecz.  Myślę, że w jakiś inny sposób swoje pragnienia nie tyle tłumimy ile pragniemy dać im upust..., a takie podobnego rodzaju dążenie do zaspokojenia tęsknoty, bycia i przynależenia do kogoś, doświadczenia mocnej więzi emocjonalnej - oddania się - wyrażają i odczuwają zwierzęta...  Mam wrażenie, że drzemią one chyba w każdym bardziej skomplikowanym organizmie żywym, zwłaszcza obdarzonym pamięcią czy możliwością życia wspomnieniem, przeszłością... Jak - na przykład - posiadanie dziecka przez parę, która stara się o nie całymi latami, i patrzy na spacerze na radosne baraszkowanie matki czy ojca z dzieckiem na trawie, w parku... Marzenie, a bardziej pragnienie - dziecka, które odchodzi, umiera, oddala się - a ma swoje "małe marzenie" do realizacji i szuka osób jakie pomogą w jego urzeczywistnieniu... Niezwy...

Sprawdzanie się...

Kolejne egzaminy, próbne sprawdziany - dla licealistów - w bieżącym tygodniu próbne matury. Każdy chce się sprawdzić, przygotować, przeżyć coś na "próbę"... Nawet związek pomiędzy ludźmi, relację, spróbować z kimś być. A kto odpowie na pytanie: po ilu próbach jesteśmy gotowi, kiedy już możemy na prawdę... kiedy jest ten "dobry czas" naszej gotowości, pełni sił... Szkoła nie wyznacza tego, tak nam się wydaje ale przecież posługujemy się granicą wieku - dojrzałością, emocjonalną, wieku, barierą 18-stu lat... Każdy człowiek chce się sprawdzić, równocześnie uciekając najchętniej, przed ewentualnymi konsekwencjami tego, gdy przeżyjemy niepowodzenie, nie uda się, coś nam nie wyjdzie...  A potem wskakujemy w nowe, coraz nowsze relacje, związki, powtarzamy matury do skutku... Do jakiegoś założonego, idealnego wyniku... Tak, wynik. To jest to, co nas kręci, co nas zachęca lub powoduje, że oddajemy pola. To prawdziwy sprawdzian, każdy jest prawdziwy, wyjątkowy i ostat...

Recepta na stres i ból?

Każdy ma swój kosmos w domu, przeciążony obowiązkami, przynosi pracę ze sobą... Bliscy obecni przy nas patrzą i nie korzystają z tego, że jesteśmy z nimi. Inny świat?  Chyba nie, teraz to codzienność. Do pośpiechu i masy zaległości, zadań wykonywanych "po łebkach" dochodzi ciągłe poczucie, że z czymś jednak nie zdążyłam... coś mi umknęło. I ten ból głowy z napięcia, z pośpiechu i nie wiadomo jeszcze czego... niedospania, niewyleżanego przeziębienia, odkładanego - lub też przepracowanego - urlopu... definicja dzisiejszego rynku pracy. Brakuje nam do pierwszego, więc dodatkowa praca - zajęcia i nadliczbowe wykonania. Uroda naszego życia i zderzenie z rzeczywistością. Brak oparcia w innych a z czasem, niemożność lokowania go w sobie. Znieczulanie się, oddalanie się od własnych potrzeb lub zaprzeczanie im. I znów ból głowy, lekarstwo polecone przez farmaceutę. Nowy specyfik i nowa obietnica. Już same nie wiemy która. A potem te medialne i reklamowe statystyki, że migreny d...