Można czuć się winnym za niszczenie świata, bić się z myślami że marnując wodę lub używając detergentów zabijmy planetę. Można marnować papier a potem - sadzić drzewa. Można wiele rzeczy, gdy czuje się i rozumie ich sens. Gdy czuje się związek pomiędzy nimi...
Nawet to poczucie, że jest się częścią wspólnoty, tragikomiczną istotą oraz że nie jesteśmy sami, daje nam "chwilowe odczucie bezpieczeństwa". Znajdujemy najczęściej wsparcie w innych osobach, najczęściej tych ponoszących te same obciążenia w życiu, w ludziach podobnych sobie... W osobach znanych nam przez dłuższy czas.
Bycie winnym, czy czucie się winnym za każdym razem powoduje wielki dyskomfort. Często obarczamy nim innych. Oddalamy je od siebie, zaprzeczamy mu, zmieniamy naszą percepcję. Pokazujemy też inne korzyści, rezygnujemy ze zbyt trudnych ale i zbyt łatwych rozwiązań.
Życie nie znosi pustki i próżni. Decyzje i działania są najważniejsze. Pomagają nam, są przestrogą lub wskazują kierunek. Motywują, zbliżają lub też oddalają nas od celu.
Bardzo łatwo złapać się na to, czuć się winnym, wzbudzić w drugiej osobie takie uczucie - dajemy się takim sposobem dotknąć, zranić, trwale zmienić. Tracimy chęć życia i jego radość... Wtedy - nie pozostaje nam już nic, niewiele - jedynie nadzieja, że następnym razem damy z siebie więcej lub wszystko.
Nawet to poczucie, że jest się częścią wspólnoty, tragikomiczną istotą oraz że nie jesteśmy sami, daje nam "chwilowe odczucie bezpieczeństwa". Znajdujemy najczęściej wsparcie w innych osobach, najczęściej tych ponoszących te same obciążenia w życiu, w ludziach podobnych sobie... W osobach znanych nam przez dłuższy czas.
Bycie winnym, czy czucie się winnym za każdym razem powoduje wielki dyskomfort. Często obarczamy nim innych. Oddalamy je od siebie, zaprzeczamy mu, zmieniamy naszą percepcję. Pokazujemy też inne korzyści, rezygnujemy ze zbyt trudnych ale i zbyt łatwych rozwiązań.
Życie nie znosi pustki i próżni. Decyzje i działania są najważniejsze. Pomagają nam, są przestrogą lub wskazują kierunek. Motywują, zbliżają lub też oddalają nas od celu.
Bardzo łatwo złapać się na to, czuć się winnym, wzbudzić w drugiej osobie takie uczucie - dajemy się takim sposobem dotknąć, zranić, trwale zmienić. Tracimy chęć życia i jego radość... Wtedy - nie pozostaje nam już nic, niewiele - jedynie nadzieja, że następnym razem damy z siebie więcej lub wszystko.
Komentarze
Prześlij komentarz