Przejdź do głównej zawartości

Stres samotności

Nie od wczoraj wiemy, że człowiek jest istotą społeczną, stadną. Lubi hałas, grupę, "dzianie się", zmiany, liczne zdarzenia i nowe wrażenia, ich bogactwo. Odruch adaptacyjny jest naszą naturalną odpowiedzią na taką zmieniającą się rzeczywistość. Są jednak sytuacje prowokujące samotność i izolację, deprywację bodźców.
Najczęściej dotyczyły one w historii badań czy eksperymentów naukowych, wywoływania sztucznych zdarzeń i zmian, obserwowania skutków przedłużającej się izolacji. Chodziło o określenie pewnych prawidłowości lub wyznaczenie granicy zdrowia czy głębokości lub trwałości zmiany zachowania, poziomu zdrowia, komfortu psychicznego. Po jakimś czasie człowiek odzyskiwał równowagę, wracał do normalnego życia. Adaptował się do trudności, a potem, na powrót dokonywał zmian w sobie i wracał do poprzedniego stanu.

Inne sytuacje izolacji, dotykające niektórych z nas, to izolacja więzienna - długotrwałe przebywanie w odosobnieniu, nuda i monotonia zjawisk. Także ograniczenie powierzchni, dostępności nawet do drobnych rozrywek czy spadek komfortu życia. Brak dostępu do tego, co aktualne lub co nowe, nieuczestniczenie w tym w pełni. Stare książki i filmy, czy nieaktualna prasa.
Zwłaszcza dotkliwy zdaje się brak ludzi, brak relacji - trudno powiedzieć, że kontakt ze strażnikiem więziennym jest "jakąś" relacją. Brak wiadomości ze świata zewnętrznego też zaczyna mocno uwierać...

Dość tajemniczo a może nawet dziwnie brzmi dla nas tak realna przecież sytuacja przebywania w odległej przestrzeni, eksploracja kosmosu. Dłuższa obecność człowieka lub kilku osób na orbicie lub też w hipotetycznej międzygalaktycznej podróży - gdzie dłuży się czas przebywania, osób jest niewiele a pomiędzy nimi coraz mniej porozumienia, jest trudnym do wyobrażenia zjawiskiem deprywacji. Rodzi samotność a co za tym idzie, związany z nią stres... To chyba największe zagrożenie lotów załogowych...
Ludzie skazani na siebie przez długi, wieloletni okres, bez jakiegoś większego wyboru czy możliwości dokonania zmiany. Mający do zrealizowania określone zadania, podporządkowani sztywnej hierarchii.

Może dlatego niespieszno nam do realizacji scenariuszy filmów SF, podróży w czasie i przemierzania kosmosu, poszukiwań i eksploracji odległych gwiezdnych przestrzeni. Może to nie tylko kwestia technologii, techniki, zaawansowanej inżynierii, postępu wiedzy czy determinacji.
Mały komfort emocjonalny i behawioralny - za tak wielką cenę...

A może też obawa, przed trwałą i negatywną zmianą jaka może zajść w człowieku?

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Sprawdzanie się...

Kolejne egzaminy, próbne sprawdziany - dla licealistów - w bieżącym tygodniu próbne matury. Każdy chce się sprawdzić, przygotować, przeżyć coś na "próbę"... Nawet związek pomiędzy ludźmi, relację, spróbować z kimś być. A kto odpowie na pytanie: po ilu próbach jesteśmy gotowi, kiedy już możemy na prawdę... kiedy jest ten "dobry czas" naszej gotowości, pełni sił... Szkoła nie wyznacza tego, tak nam się wydaje ale przecież posługujemy się granicą wieku - dojrzałością, emocjonalną, wieku, barierą 18-stu lat... Każdy człowiek chce się sprawdzić, równocześnie uciekając najchętniej, przed ewentualnymi konsekwencjami tego, gdy przeżyjemy niepowodzenie, nie uda się, coś nam nie wyjdzie...  A potem wskakujemy w nowe, coraz nowsze relacje, związki, powtarzamy matury do skutku... Do jakiegoś założonego, idealnego wyniku... Tak, wynik. To jest to, co nas kręci, co nas zachęca lub powoduje, że oddajemy pola. To prawdziwy sprawdzian, każdy jest prawdziwy, wyjątkowy i ostat...

Recepta na stres i ból?

Każdy ma swój kosmos w domu, przeciążony obowiązkami, przynosi pracę ze sobą... Bliscy obecni przy nas patrzą i nie korzystają z tego, że jesteśmy z nimi. Inny świat?  Chyba nie, teraz to codzienność. Do pośpiechu i masy zaległości, zadań wykonywanych "po łebkach" dochodzi ciągłe poczucie, że z czymś jednak nie zdążyłam... coś mi umknęło. I ten ból głowy z napięcia, z pośpiechu i nie wiadomo jeszcze czego... niedospania, niewyleżanego przeziębienia, odkładanego - lub też przepracowanego - urlopu... definicja dzisiejszego rynku pracy. Brakuje nam do pierwszego, więc dodatkowa praca - zajęcia i nadliczbowe wykonania. Uroda naszego życia i zderzenie z rzeczywistością. Brak oparcia w innych a z czasem, niemożność lokowania go w sobie. Znieczulanie się, oddalanie się od własnych potrzeb lub zaprzeczanie im. I znów ból głowy, lekarstwo polecone przez farmaceutę. Nowy specyfik i nowa obietnica. Już same nie wiemy która. A potem te medialne i reklamowe statystyki, że migreny d...

Cudze buty

Ciasne, nie nasze... nie rozchodzone przez nas...  Używane, już ubrudzone. Przepocone i rozczłapane tak, że czasem spadają. Przy ucieczce - zwłaszcza. Może i dobre do nauki, do korzystania z "dobrej rady". Ot, nasze dziedzictwo. Niewygodne sytuacje, relacje i przeżycia. Prowokujące strach lub wywołujące naszą ucieczkę! Włosy na całym ciele stają nam dęba. Kończyny i plecy bolą od wysiłku, a my próbujemy napiąć się jeszcze bardziej, mimo iż organizm krzyczy: nie!!! Nie znaleźliśmy dla siebie niczego oryginalnego, a w naśladowaniu innych jesteśmy mistrzami. Robimy to, co inni i tak, jak oni. Przekształcamy się powoli w ten dziwny  i obcy wzorzec. Pracujemy często pomimo siebie i swoich pragnień, choć ciało mówi: dość, a umysł się prawie gotuje, eksploduje w środku. My - postanowiliśmy robić coś na przekór sobie, nazywając to "samodoskonaleniem".  Nie ograniczamy z każdym dniem tej ilości energii wkładanej w każdą wykonywaną czynność, nie przeliczamy też - czy i...